Setne urodziny to wydarzenie wyjątkowe nie tylko dla rodziny, ale i całej lokalnej społeczności. 12 lutego jubileusz 100-lecia obchodziła Pani Maria Dryja z Kęt. Dzień później dostojną jubilatkę odwiedzili przedstawiciele samorządu – burmistrz Gminy Kęty Marcin Śliwa oraz zastępczyni kierownika Urzędu Stanu Cywilnego Anna Krawczyk-Kryczka.

Spotkanie miało uroczysty charakter. Burmistrz odczytał listy gratulacyjne od premiera Donalda Tuska oraz wojewody małopolskiego Krzysztofa Klęczara, po czym osobiście złożył Pani Marii życzenia zdrowia i kolejnych lat w gronie najbliższych. Do gratulacji dołączyła również przedstawicielka USC. Jubilatka otrzymała bukiet kwiatów, kosz z upominkami oraz specjalny koc na zimowe dni.

Pani Maria urodziła się 12 lutego 1926 roku. Jej życie to opowieść o pracy, odpowiedzialności i determinacji. Przez wiele lat była związana z zakładem metali lekkich. Wcześniej pracowała w ośrodku zdrowia, a w czasie wojny u niemieckiego dentysty Stankalli. To właśnie tam poznała swojego przyszłego męża, Tadeusza. Pobrali się po jego powrocie z obozów koncentracyjnych Auschwitz i Flossenbürg. W 1946 roku przyszły na świat ich dzieci – Leszek, Tadeusz oraz Magda, która zmarła we wczesnym dzieciństwie.


W 1954 roku rodzinę dotknęła tragedia – mąż Pani Marii zginął w wypadku motocyklowym. Od tego momentu samotnie wychowywała dwóch synów, jednocześnie opiekując się swoją matką. Jak podkreśla syn jubilatki, Tadeusz Dryja, receptą na długowieczność była przede wszystkim praca i nieustanna aktywność. Mimo trudnych doświadczeń zachowała energię i hart ducha.

Uroczystość stała się okazją do wspomnień i rodzinnych spotkań. Na jubileuszu pojawili się bliscy, którzy przyjechali z różnych stron świata. Razem z Panią Marią świętowało czworo wnuków oraz pięcioro prawnuków. W jednym domu spotkało się kilka pokoleń, a wspólne rozmowy stały się symbolicznym podsumowaniem minionego stulecia.

Historia Pani Marii to świadectwo czasu, który przyniósł wojnę, stratę i codzienny trud, ale też rodzinne wsparcie i wytrwałość. Jej jubileusz stał się nie tylko prywatnym świętem, lecz także przypomnieniem o pokoleniu, które budowało powojenną rzeczywistość od podstaw.

fot. Kęty.pl