W czwartkowe przedpołudnie w Chełmku doszło do groźnie wyglądającej kolizji. Około godziny 11.30 na ulicy Kościuszki kierowca toyoty stracił panowanie nad autem, zjechał z jezdni i uderzył w słup energetyczny. Na miejsce natychmiast skierowano policję, zespół ratownictwa oraz pogotowie energetyczne, które zabezpieczyło uszkodzoną infrastrukturę i sprawdziło instalację pod kątem ewentualnych zagrożeń.

Za kierownicą siedział 67-letni mieszkaniec Chełmka. Mężczyzna miał sporo szczęścia — według wstępnych ustaleń nie odniósł poważniejszych obrażeń, a pomoc medyczna zakończyła się na podstawowych badaniach. Zniszczeniu uległ jednak słup, a fragment drogi był przez pewien czas częściowo wyłączony z ruchu.


Świadkowie zdarzenia zachowali zimną krew: szybko wezwali służby i sprawdzili stan kierowcy, zanim dotarli ratownicy. Funkcjonariusze podkreślają, że taka reakcja skraca czas udzielania pomocy i ogranicza skutki podobnych sytuacji.

Policja przypomina przy tej okazji, że zimą łatwo o poślizg i nagłą utratę przyczepności. Kierowcy powinni zwalniać, zachowywać większy dystans i prowadzić z większą uwagą, bo chwila nieuwagi potrafi zakończyć się poważnymi konsekwencjami — nawet na dobrze znanej, miejskiej ulicy.