W środę (31.12) odezwała się do naszej redakcji czytelniczka. Zgłosiła, że na jednym z osiedli pojawił się czarny kot w złej kondycji, który pilnie wymaga pomocy lekarza. Szybko uruchomiono zrzutkę, by zebrać środki na diagnostykę i leczenie. Zwierzę trafiło do transportera i zostało zawiezione do weterynarza.
Dziś, w piątek, dotarła do nas smutna wiadomość — kot nie przeżył. Był pod opieką, miał zapewnione jedzenie i ciepło, ale stan organizmu okazał się zbyt poważny. Organizatorzy zbiórki zapowiadają rozliczenie kosztów i dziękują wszystkim, którzy zareagowali. Ta sytuacja przypomina, że w przypadku bezdomnych zwierząt liczy się szybkie działanie i zwyczajna uważność na to, co dzieje się tuż obok.
poniżej wpis jaki pojawił się na profilu facebookowym „Dom tymczasowy kocia góra”
