5 stycznia swoje 100. urodziny świętowała mieszkanka Piły Kościeleckiej, Zofia Kozioł (z domu Łukasik).
Paní Zofia urodziła się 5 stycznia 1925 roku. Przez całe życie była związana z tą okolicą — mieszka przy ul. Jaśminowej, na terenach dawniej należących do Młoszowej, dziś w granicach Piły Kościeleckiej. Wyszła z wielodzietnej rodziny: razem było pięcioro dzieci — dwóch chłopców i trzy dziewczynki.
Wspomnienia z młodości i praca na gospodarstwie
Już jako dziesięciolatka pasła krowy. Uczyła się przez trzy klasy szkoły podstawowej; do szkoły w Bolęcinie chodziła na przemian z siostrą, bo zawsze ktoś musiał zostać przy zwierzętach. Z okresu wojny zachowała nieliczne wspomnienia.
W rozmowie o sekrecie długiego życia wskazuje prostotę i pracę: „Ręce i nogi były do roboty, nie było maszyn jak dziś”. Z uśmiechem dodaje, że nie znała wypoczynku w współczesnym znaczeniu — jej „wczasy” to były pastwiska z krowami.
Po pracy w polu zajmowała się domem. Jadano prosto, głównie to, co dawało gospodarstwo — kapustę z grochem, zupy ziemniaczane. Jak wspomina, czasu wolnego było bardzo mało, a ręce przydawały się „do wszystkiego”.
W 1950 roku poślubiła Tadeusza Kozioła, który pochodził z ul. Słowackiego w Trzebini. Mąż najpierw pracował jako fryzjer, potem w kopalni Siersza, skąd po ciężkim wypadku przeszedł na rentę. Małżeństwo miało dwie córki — Krystynę i Marię. Jubilatka doczekała się także czworga wnuków i czworga prawnuków.
„Tata trzymał dyscyplinę w domu, mama była łagodniejsza” — tak o rodzicach mówi córka Krystyna Hojna.
Dziś Zofia Kozioł jest pogodną i uśmiechniętą osobą. Lubi oglądać programy rozrywkowe i wiadomości, chętnie sprawdza też prognozę pogody. Najbardziej żałuje, że schody uniemożliwiają jej samodzielne wychodzenie z domu; latem z pomocą bliskich siada czasem na tarasie lub w ogrodzie i obserwuje otoczenie.
Od czasu do czasu pozwala sobie na odrobinę koniaku, innych używek nigdy nie stosowała.
Z okazji setnych urodzin jubilatkę odwiedzili przedstawiciele lokalnych władz i instytucji: Mirosław Cholewa, zastępca burmistrza Trzebini; Agnieszka Oczkowska, kierowniczka Urzędu Stanu Cywilnego; Magdalena Pagacz, sołtyska Piły Kościeleckiej; oraz Bogumiła Wolan, zastępczyni dyrektora oddziału ZUS.
Na zdjęciu (od lewej): wnuczka Magdalena Hojna-Sęk, córka Krystyna Hojna, jubilatka Zofia Kozioł, Agnieszka Oczkowska, sołtyska Magdalena Pagacz, Bogumiła Wolan oraz Mirosław Cholewa.