Jak informuje autor nagrania, sytuacja trwa od kilku dni i z każdą odwilżą ryzyko się zwiększa. Oderwany sopel lub fragment zlodowaciałego śniegu może spaść wprost na osobę wchodzącą lub wychodzącą z budynku. W takich warunkach wystarczy moment nieuwagi, by doszło do poważnego wypadku. Czytelnik apeluje do sąsiadów o ostrożność i przypomina, że zimą warto czasem spojrzeć w górę, szczególnie w rejonie wejść do klatek.


Problem nie jest nowy i co roku wraca wraz z intensywnymi opadami śniegu oraz zmienną temperaturą. Warto jednak podkreślić, że odpowiedzialność za usuwanie sopli i śniegu z dachów spoczywa na właścicielu lub zarządcy budynku. Zaniedbania w tym zakresie mogą skutkować nie tylko mandatem, ale także poważnymi konsekwencjami prawnymi. W przypadku wypadku zarządca może odpowiadać finansowo za szkody, a nawet ponieść odpowiedzialność karną, jeśli zostanie udowodnione, że zagrożenie było znane i nie zostało usunięte.

Mieszkańcy Starowiejskiej liczą, że sygnał nagłośniony w mediach przyspieszy reakcję administracji. Zabezpieczenie dachów i usunięcie niebezpiecznych nawisów to działania, które mogą zapobiec tragedii. Zima wciąż trwa, a zagrożenie, szczególnie nad wejściami do klatek, jest realne i wymaga pilnej interwencji.