Decyzja budzi ogromne emocje wśród pracowników, którzy obawiają się o swoją przyszłość zawodową, ale również wśród pacjentek. Oddział ginekologii i położnictwa od lat pełnił ważną rolę w systemie opieki zdrowotnej powiatu, zapewniając dostęp do porodów i specjalistycznej opieki medycznej na miejscu, bez konieczności szukania pomocy w odległych placówkach.
Dyrektorem placówki pozostaje Barbara Bulanowska, która w grudniu 2025 roku ponownie wygrała konkurs na to stanowisko i kontynuuje swoją kadencję. Pod jej kierownictwem funkcjonuje Szpital Powiatowy im. Jana Pawła II. Na razie nie przedstawiono szczegółowego harmonogramu dalszych działań ani oficjalnego uzasadnienia skali planowanych zwolnień. Wiadomo jednak, że zapowiedź zawieszenia, a następnie likwidacji oddziału otwiera nowy, trudny rozdział w historii wadowickiego szpitala i rodzi pytania o dostępność opieki okołoporodowej w tej części Małopolski- od lutego, pozostanie wybrać się do Oświęcimia lub Suchej Beskidzkiej…
Próbowaliśmy się skontaktować z dyrektor Barbarą Bulanowską, jednak bez skutku. Będziemy was informować na bieżąco
[AKTUALIZACJA]
Szpital opublikował oświadczenie:
Jak przekazała redakcji jedna z pracownic, zawieszeniem ma zostać objęty także oddział intensywnej terapii noworodka wraz z neonatologią, funkcjonujący w ZOZ w Wadowicach. O tym elemencie restrukturyzacji nie było dotąd mowy w oficjalnych komunikatach. Decyzja ta oznacza zagrożenie dla następnych około 30 miejsc pracy i w praktyce całkowite wyłączenie szpitala z opieki nad noworodkami wymagającymi specjalistycznego leczenia.
chyba ich poj…
Uśmiechamy się brygada!!!
To jest absolutny skandal i jawne narażanie ludzi na niebezpieczeństwo! Zamknięcie porodówki i oddziału noworodków w Wadowicach to decyzja oderwana od rzeczywistości i kompletnie pozbawiona odpowiedzialności. Kto weźmie na siebie winę, gdy kobieta zacznie rodzić w drodze do innego miasta? Kto odpowie, jeśli noworodek nie doczeka pomocy na czas?!
Szpital powiatowy bez porodówki to żart – bardzo ponury żart kosztem przyszłych matek i dzieci. To cofanie naszego regionu do średniowiecza pod względem opieki medycznej. Zamiast poprawiać bezpieczeństwo, ktoś je świadomie likwiduje.
To nie są „oszczędności”, tylko igranie z ludzkim życiem. Decydenci powinni się wstydzić. Jeśli dojdzie do tragedii, krew będzie na ich rękach.
Nie wolno na to pozwolić. Dziś zamykają oddziały, jutro ktoś straci dziecko albo żonę – i wtedy będzie już tylko płacz i puste przeprosiny.
Dramat? Jedna z lepszych porodówek w okolicy!!!! Co to ma byc ?
Trudno w to uwierzyć…
„Robimy, nie gadamy”. Straty? To szpitale mają teraz przynosić zyski szanowne dyrektorstwo? Dekarbonizacja? Lewackie ekooszołomstwo z Eurokołchozu. Indie i Chiny otwierają nowe kopalnie i bloki energetyczne zasilane węglem, ale to Polacy mają gasić „płonącą planetę”! Do takiej Unii przystępowaliśmy? To w Chrzanowie, Oświęcimiu nie ma spadku demografii? Gdzie będą wożone kobiety kiedy włodarze tam zdecydują o zamknięciu szpitala -do Warszawy? Pod komunikatem zabrakło podpisu, oczywiście – nie ma odwagi, żeby wziąć odpowiedzialność.