Od lat nie ma przełomu w sprawie zabytkowych kamienic kolejowych przy ulicy Powstańców Śląskich w Oświęcimiu. Budynki, położone tuż obok zmodernizowanego dworca kolejowego, systematycznie niszczeją, a ich mieszkańcy żyją w niepewności co do dalszych losów swoich domów. Dwie z trzech kamienic od kilku lat stoją puste po decyzji nadzoru budowlanego, trzecia wciąż jest zamieszkana, choć również jej stan techniczny budzi poważne obawy.

Nakaz opuszczenia dwóch budynków wydał Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, opierając się na ekspertyzie technicznej. Wynikało z niej, że drewniane stropy są w bardzo złym stanie, a dalsze użytkowanie kamienic może stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia lokatorów. Decyzja ta wywołała duże emocje, zwłaszcza że kilka lat wcześniej mieszkańcy zainwestowali własne środki, często sięgające kilkunastu tysięcy złotych, w remonty mieszkań.


Sprawa kamienic ciągnie się od ponad dekady. Już kilkanaście lat temu lokatorzy zaczęli domagać się od kolei przeprowadzenia gruntownego remontu ponadstuletnich budynków. Jak podkreślają, przez dziesięciolecia nie prowadzono tam żadnych większych prac modernizacyjnych. Brak konkretnych decyzji sprawia, że wśród mieszkańców narastają obawy, iż także trzecia, wciąż zamieszkana kamienica może zostać wyłączona z użytkowania.

Dodatkowym źródłem niepokoju są pogłoski o możliwej sprzedaży terenu deweloperom. Lokatorzy przyznają, że nie są w stanie uzyskać żadnych jednoznacznych informacji dotyczących przyszłości nieruchomości. Obawiają się, że dalsze zaniedbania doprowadzą do całkowitej degradacji budynków, a w konsekwencji do ich zawalenia. Podkreślają, że są gotowi partycypować w kosztach remontu, jednak ich propozycje pozostają bez odpowiedzi.

Stanowisko kolei pozostaje niezmienne. Spółka wskazuje, że nakazy nadzoru budowlanego zostały skierowane do wspólnot mieszkaniowych, a nie do niej, ponieważ nie sprawuje ona zarządu nad tymi nieruchomościami i posiada w nich jedynie większościowy udział. Jak podkreślają przedstawiciele spółki, jako podmiot prawa handlowego kolej nie ma możliwości finansowania remontów przypadających na udziały innych właścicieli. Jednocześnie zapewniono, że lokatorom należącym do spółki zapewniono lokale zastępcze, a wszystkie mieszkania będące jej własnością pozostają obecnie pustostanami.

Cała sytuacja jeszcze wyraźniej kontrastuje z otoczeniem. Po drugiej stronie ulicy Powstańców Śląskich w ostatnich latach zaszły ogromne zmiany. Nowoczesny dworzec kolejowy i przebudowana przestrzeń wokół niego pokazują, jak mogłaby wyglądać ta część miasta. Tymczasem zabytkowe kamienice wciąż straszą swoim stanem. Mieszkańcy pytają wprost, dlaczego w innych regionach kraju podobne kolejowe budynki udało się uratować i odnowić, a w Oświęcimiu od lat nie potrafi się znaleźć rozwiązania.