Czy trzyletnie dziecko może swobodnie porozumiewać się po angielsku? W Myślenicach sprawdzano, jak wprowadzać język obcy „przy okazji” — podczas zabawy, posiłków czy mycia rąk — zamiast przez tradycyjne, siedzące lekcje. O takim modelu rozmawiali eksperci i nauczyciele podczas sobotniego spotkania w MOKiS.

Sala myślenickiego ośrodka kultury wypełniła się zwolennikami nowoczesnych metod nauczania. Wydarzenie objął patronatem burmistrz Myślenic Jarosław Szlachetka, a od początku obecny był jego zastępca Robert Bylica, co podkreśla zaangażowanie gminy w rozwój najmłodszych mieszkańców.


Angielski jako codzienna część życia przedszkolaka

Specjaliści przekonywali, że język angielski powinien towarzyszyć dziecku naturalnie, jak powietrze, a nie być kolejnym szkolnym przedmiotem. Program „Dwujęzyczny Przedszkolak” przybliżyły prof. Agnieszka Szplit i dr Paulina Tamborska — ich wniosek był jasny: maluchy nie potrzebują siedzieć przy stoliku, tylko mieć kontakt z językiem w codziennych sytuacjach, dzięki czemu uczą się intuicyjnie.

Praktyka pokazuje, że takie podejście działa. Dr Leokadia Urbaniak przedstawiła przykłady z Przedszkola nr 4 w Nowym Targu, gdzie dzieci traktują angielski jako coś naturalnego — nie boją się mówić i szybciej przyswajają nowe umiejętności.

Konferencję zorganizowała myślenicka filia Staropolskiej Akademii Nauk Stosowanych we współpracy z Fundacją „Dwujęzyczny Przedszkolak”. Nauczyciele i studenci pedagogiki otrzymali praktyczną wiedzę i gotowe narzędzia do pracy; uczestnicy opuścili MOKiS z certyfikatami i pomysłami na wdrożenie programu. Teraz przedszkolaki z Myślenic mają przed sobą fascynującą, językową przygodę.