Najpilniejsze są materiały pozwalające ochronić wnętrze pustostanu przed zimnem. Chodzi głównie o resztki styropianu, nawet w niewielkich formatach, a także koce i kołdry, które nie muszą być nowe. Liczy się funkcjonalność i szybkie wsparcie, bo niskie temperatury stanowią realne zagrożenie dla zdrowia. Anna Nigbor zaznacza, że wiele osób posiada w domach nieużywane rzeczy, które mogłyby komuś dosłownie uratować życie, a nie wymagają żadnego wkładu finansowego.
Sama inicjatorka pomocy zrobiła już bardzo wiele. Przekazała rodzinie grzejnik na naftę, zimowy namiot odporny na wilgoć, drewno do ogrzewania, koce, a także używane, lecz zadbane kurtki i nowe buty. Zabezpieczyła również zapas jedzenia na około miesiąc, zaprosiła potrzebujących do swojego domu, gdzie mogli się ogrzać i zrobić pranie. Jak przyznaje, jej możliwości się jednak kończą, dlatego zwraca się z apelem do mieszkańców.
Osoby, które mogą pomóc, nie muszą martwić się transportem. Pani Anna deklaruje, że sama podjedzie pod wskazany adres, odbierze przekazane rzeczy i dostarczy je na miejsce. Chętni proszeni są o pozostawienie komentarza z nr telefonu lub mail na [email protected]