Czy ogrzewanie na podczerwień obniża rachunki? Sprawdziliśmy to w trakcie zimy!

Rachunki za ogrzewanie zimą potrafią zaskoczyć niejednego właściciela domu czy mieszkania – często nieprzyjemnie. Rozglądając się za oszczędniejszymi technologiami, coraz więcej osób trafia na ogrzewanie na podczerwień. Zdania na jego temat bywają podzielone, bo „paliwo” stanowi tu prąd. Sprawdziliśmy, czy w porównaniu z innymi popularnymi systemami faktycznie może ono obniżyć rachunki w sezonie grzewczym.
Jak działa ogrzewanie na podczerwień?
Technologię ogrzewania podczerwienią przyrównuje się często do promieni słonecznych. W przeciwieństwie do standardowych kaloryferów urządzenia takie jak folia czy mata grzewcza nie podnoszą temperatury powietrza, ale bezpośrednio ogrzewają to, co znajduje się w pomieszczeniu: podłogę, ściany, wyposażenie, a nawet użytkowników. Podobny efekt odczuwamy zimą, gdy wokół panuje mróz, ale stojąc na słońcu, wyraźnie czujemy przyjemne ciepło.
Specyfika ogrzewania na podczerwień sprawia, że nie musi ono pracować tak intensywnie jak tradycyjne kaloryfery, by zapewnić ciepło w pomieszczeniu. Nie ma tu cieczy krążącej w instalacji czy strat ciepła po drodze. Energia z prądu zamieniana jest w czyste ciepło – dokładnie tam, gdzie jest to wymagane. Użytkownikowi łatwiej jest przez to utrzymać komfort bez „przegrzewania” mieszkania – a to już ma bezpośredni wpływ na rachunki.
Co wpływa na realne zużycie energii i koszty ogrzewania zimą?
Technologia ogrzewania w domu lub mieszkaniu to jedno. Drugie to fakt, że o realnych kwotach na rachunkach decyduje także to, w jakim budynku pracuje system, jak został dobrany oraz jak jest użytkowany. Trzecia sprawa to kwestia termoizolacji obiektu.
Rozwińmy temat niestandardowo, bo od końca, odnosząc się najpierw do kwestii izolacji termicznej.
Skąd się biorą straty ciepła?
Na stopień termoizolacji budynku składają się takie czynniki jak:
- grubość i jakość ocieplenia ścian zewnętrznych,
- izolacja dachu lub stropu nad ostatnią kondygnacją,
- szczelność i parametry okien oraz drzwi,
- izolacja podłogi na gruncie lub stropu nad nieogrzewaną przestrzenią,
- mostki termiczne (np. przy balkonach, nadprożach, wieńcach).
W dobrze ocieplonym obiekcie ciepło „zostaje w środku”, więc system ogrzewania generuje go mniej niż tam, skąd ciepło ucieka szybciej i w większej ilości. W drugim przypadku urządzenie grzewcza musi pracować dłużej oraz intensywniej. Zużywa więcej paliwa, generując koszty tym większe, im wyższe zużycie i cena paliwa.
Aby skutecznie ogrzać budynek, nie wystarczy po prostu uruchomić piec i odkręcić grzejnik na „czwórkę” czy „piątkę”. Sedno optymalizacji kosztów tkwi w świadomym i rozsądnym zarządzaniu parametrami systemu. Inaczej pracują wysoko-, a inaczej niskotemperaturowe technologie – zwłaszcza takie, których pracę da się częściowo lub w pełni zautomatyzować. Ten sam system w dwóch różnych mieszkaniach może generować zupełnie inne rachunki. Z jednej strony mamy parametry techniczne, z drugiej – bardzo „ludzkie” czynniki, które w praktyce robią największą różnicę. Pięcioosobowa rodzina aktywnie korzystająca ze wszystkich pomieszczeń wygeneruje prawdopodobnie wyższe koszty niż rodzina dwuosobowa, której przez większość doby nie ma w domu.
Nie tylko rodzaj, ale i sposób użytkowania
Teoretyczne wyliczenia projektowe zakładają zwykle określone warunki, np. optymalną temperaturę, czas pracy systemu, standard budynku czy warunki zewnętrzne. W praktyce dochodzą codzienne nawyki: ktoś lubi 23 °C w salonie, ktoś inny ustawia 20 °C i dogrzewa się tylko wieczorem itp. Różnice potrafią przełożyć się na setki złotych w skali sezonu, stąd też odpowiedź na pytania typu: „Ile kosztuje ogrzewanie folią grzewczą?” nigdy nie będzie jedna i uniwersalna.
Ogrzewanie na podczerwień daje duże pole optymalizacji kosztów. Wymaga jednak nieco innego podejścia niż tradycyjne instalacje. Niemniej jednak w ujęciu ogólnym najczęściej powielanymi błędami, które podnoszą koszty ogrzewania, są:
- przegrzewanie i wychładzanie pomieszczeń poprzez naprzemienne ustawianie skrajnych temperatur (np. od 15 do 23 °C),
- ogrzewanie każdego pomieszczenia w takim samym stopniu (zwłaszcza jeśli jest rzadko użytkowane, np. garaż, piwnica czy poddasze),
- zasłanianie elementów grzewczych meblami lub dywanami, co ogranicza efektywne oddawanie ciepła,
- nieregularna lub niewłaściwa konserwacja urządzeń grzewczych (w systemach wodnych – brak przeglądów, w elektrycznych – błędne ustawienia sterowników).
Każdy z nich może skutkować niepotrzebnym zużyciem energii. W skali sezonu przekłada się to na wyraźnie wyższe kwoty na rachunkach. Co istotne, większość można łatwo wyeliminować bez ponoszenia dodatkowych kosztów inwestycyjnych, a różnicę robią już zmiana nawyków bądź też lepsze wykorzystanie możliwości systemu grzewczego.
Ile ciepła naprawdę potrzebuje Twój dom?
Aby wiedzieć, jak obniżyć rachunki za prąd, modernizując system ogrzewania, wylicza się często całkowite zapotrzebowanie domu na energię cieplną. Składają się na nie zarówno suma energii potrzebnej do ogrzania pomieszczeń, jak i przygotowania ciepłej wody użytkowej. Niekiedy za obie funkcje odpowiadają dwa oddzielne systemy (np. ogrzewanie elektryczne + kocioł gazowy), innym razem realizuje je jedna technologia, np. kocioł dwufunkcyjny.
Całkowite zapotrzebowanie na ciepło budynku oblicza się najczęściej wstępnie na podstawie:
- całkowitej powierzchni do ogrzania,
- standardu wykonania obiektu (EUco),
- liczby mieszkańców,
- zużycia i temperatury c.w.u.
Przykładowo: dobrze zaizolowany dom o powierzchni 100 m² z dobrą izolacją (EUco na poziomie 70 kWh/m²/rok) zamieszkały przez czteroosobową rodzinę będzie potrzebować około 7000 kWh na ogrzanie. Jeśli doliczymy przygotowanie ciepłej wody użytkowej na poziomie ~700-800 kWh/os./rok, to całkowite roczne zużycie energii może wzrosnąć do ~10 000 kWh.
Oczywiście są to wartości orientacyjne. Trudno zakładać, że w każdym sezonie zużycie będzie identyczne, bo wpływają na nie warunki pogodowe czy sposób zarządzania systemem na co dzień. Mimo to takie wstępne wyliczenia pozwalają dość dobrze oszacować rząd wielkości przyszłych rachunków i porównać różne technologie ogrzewania w podobnych warunkach.
Analiza kosztów „przed” i „po” montażu ogrzewania na podczerwień
Skupmy się na razie wyłącznie na kwestii ogrzewania pomieszczeń. Przyjmijmy, że rozważamy zmianę systemu grzewczego w domu we wcześniej opisanym domu (7000 kWh/rok). Do tej pory był on ogrzewany kondensacyjnym kotłem gazowym. Przy średniej cenie gazu ziemnego ~0,44 zł/kWh roczne rachunki za ogrzewanie wynosiły ~3100 zł.
Rozważając przejście na inne systemy grzewcze, inwestor może brać pod uwagę np.:
- pompę ciepła powietrze/woda (koszt energii elektrycznej 1,14-1,29 zł/kWh, dzielony przez SCOP 3-4) – roczny koszt ogrzewania: 2300-3000 zł,
- kocioł na pellet(~0,35 zł/kWh) – ok. 2400-2800 zł,
- olej opałowy (0,56 zł/kWh) – ok. 3900-4200 zł.
Poza olejem opałowym różnice nie są ogromne – przechodząc na pellet, domownicy zaoszczędzą w roku średnio 500 zł, a przy pompie ciepła – ok. 400 zł. Kompleksowa wymiana systemu grzewczego wiąże się jednak z inwestycją. Na dobrej klasy kocioł na pellet trzeba przygotować ~24-32 tys. zł, na powietrzną pompę ciepła – 40-50 tys. zł. Aby pierwsza inwestycja się zwróciła, trzeba by czekać 50-65 lat, aby zwróciła się druga – 100-125 lat. Oczywiście są to wyliczenia uproszczone i nie uwzględniają zmian cen energii czy dofinansowań. Mimo to dobrze pokazują skalę inwestycji i potencjalnego zwrotu.
Na tym tle zobaczmy, jak wypada ogrzewanie na podczerwień.
Jak mogą wyglądać rachunki za ogrzewanie na podczerwień?
Przyjrzyjmy się teraz, jak wyglądałaby sytuacja w tym samym budynku po zmianie technologii na ogrzewanie podczerwienią.
Koszt inwestycji w elektryczne ogrzewanie podłogowe folią grzewczą pod panele laminowane to ~15-20 tys. zł. Natomiast średnioroczny koszt ogrzewania to – w ujęciu czysto teoretycznym ~8000-9000 zł (przy cenie prądu 1,14-1,29 zł/kWh, zależnie od taryfy). Mamy więc zdecydowanie niższe koszty początkowe, ale wyraźnie wyższe koszty eksploatacyjne. Powyższe wyliczenia zakładają jednak, że nasz modelowy dom zużywa dokładnie 7000 kWh energii rocznie i że każdy system pracuje w sposób ciągły i identyczny.
W praktyce tak nie jest. Użytkownicy ogrzewania na podczerwień często obniżają temperaturę powietrza o 1-2 °C, bo komfort cieplny odczuwany jest szybciej niż w przypadku innych technologii. Taka zmiana może zmniejszyć zużycie energii o ok. 5-10 %, czyli z 7000 kWh do poziomu ok. 6300-6650 kWh.
Kolejnym czynnikiem optymalizującym koszty jest sposób użytkowania systemu. Szybki czas reakcji folii grzewczej umożliwia ograniczenie ogrzewania w nocy, wyłączanie go w nieużywanych pomieszczeniach czy dopasowanie pracy do trybu dnia. Pozwala to na kolejne 10-20 % oszczędności, co oznacza, że realne zużycie energii może spaść do poziomu ok. 5000-6000 kWh rocznie. Przy takich wartościach roczny koszt ogrzewania wynosi ok. 5700-7500 zł.
Jednak najskuteczniejszymi sposobami na to, by zoptymalizować koszty elektrycznego ogrzewania wody i domu, są:
- termomodernizacja,
- wykorzystanie instalacji fotowoltaicznej.
Termomodernizacja budynku obniża straty ciepła i całkowite zapotrzebowanie energetyczne domu. Natomiast instalacja fotowoltaiczna może zapewnić darmowy prąd ze słońca, który zasili elektryczną podłogówkę. Trzeba oczywiście pamiętać, że zimą wpływ fotowoltaiki na bieżące ogrzewanie jest ograniczony, nie oznacza to jednak, że nie da się za jej pomocą obniżyć rachunków.
W przypadku technologii na podczerwień instalacja fotowoltaiczna może pokryć część rocznego zapotrzebowania na energię. Należy jednak pamiętać, że zimą jej wpływ na bieżące ogrzewanie jest ograniczony – wynika to z niskiej produkcji energii w okresie największego zapotrzebowania na ciepło. PV działa przede wszystkim w skali całego roku, obniżając ilość energii kupowanej z sieci, a nie bezpośrednio pokrywając zimowe zużycie. Łącząc takie praktyki jak:
- autokonsumpcja,
- obniżenie temperatury o 1-2 °C bez utraty komfortu,
- sterowanie temperaturą w zależności od pory dnia,
- ogrzewanie tylko tych pomieszczeń, które są faktycznie używane,
- wykorzystanie szybkiej reakcji systemu zamiast pracy ciągłej.
…można zmniejszyć zużycie energii nawet o 20-30 % względem wartości wynikających z prostych założeń projektowych. Oznacza to, że zamiast ok. 7000 kWh rocznie realne zużycie może spaść do poziomu 5000-5600 kWh, co przekłada się na rachunki rzędu ok. 5700-7200 zł rocznie w modelowym domu o powierzchni 100 m².
Koszty można dodatkowo ograniczyć poprzez dopasowanie taryfy energetycznej (np. G12 zamiast G11) oraz zastosowanie nowoczesnych termostatów i rozwiązań, które pomagają zautomatyzować pracę systemu do trybu dnia. W tym ujęciu o rachunkach decyduje nie sama cena energii, ale sposób jej wykorzystania, który w ogrzewaniu na podczerwień daje użytkownikowi dużą kontrolę.
Podsumowanie: Czy ogrzewanie na podczerwień obniża rachunki zimą?
Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Jeśli porównamy wyłącznie ceny energii, ogrzewanie elektryczne wypada drożej niż gaz czy pellet. Wiele zależy bowiem od budynku, sposobu użytkowania systemu oraz możliwości optymalizacji.
Folia grzewcza sprawdza się najlepiej w domach dobrze ocieplonych (EUco<60 kWh/m2/rok) i wyposażonych w instalację fotowoltaiczną. Duże znaczenie ma też optymalny dobór mocy systemu. Dokładając świadome użytkowanie, wykorzystanie automatyki i „dobre nawyki”, można osiągnąć koszty porównywalne lub niższe niż w przypadku gazu albo pelletu. Jednocześnie inwestor płaci mniej „na starcie” (co przyspiesza zwrot inwestycji), a także zyskuje też system przyszłościowy, wygodny i zeroemisyjny, elastyczny montażowo oraz nieingerujący w przestrzeń ani aranżację wnętrza.
Artykuł został opracowany przez ekspertów HeatDecor – polskiego producenta nowoczesnych systemów ogrzewania na podczerwień.











