Ostatnie dni na drogach regionu przyniosły serię niebezpiecznych zdarzeń, które pokazują, jak szybko brak rozsądku za kierownicą potrafi zamienić zwykłą podróż w kłopot. Funkcjonariusze z oświęcimskiej grupy Speed zatrzymali dwóch kierowców, którzy – mimo cofniętych uprawnień – znów zasiedli za kółkiem. Obaj wpadli, gdy mknęli szybciej, niż pozwalały przepisy. Teraz odpowiedzą nie tylko za wykroczenia, lecz także za przestępstwa, za które grozi nawet kara więzienia.
W Oświęcimiu zakończyła się ucieczka 65–latka, który po alkoholu uderzył w inny pojazd na parkingu i próbował odjechać. Badanie wykazało 1,6 promila. Stracił prawo jazdy, trafił do policyjnego aresztu, a jego samochód został zabezpieczony na poczet przyszłej kary. Podobnie nieodpowiedzialnie zachował się 27–latek z powiatu bielskiego. Na ulicy Sobieskiego w Kętach doprowadził do zderzenia trzech aut. Miał 1,2 promila i również pożegnał się z uprawnieniami.
Nie zabrakło też przykładu skrajnej brawury. W Bulowicach policjanci przerwali nocną jazdę 27–letniej kierującej, która w terenie zabudowanym pędziła 101 km/h, mimo trudnych warunków na drodze. Skończyło się zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące, wysokim mandatem i pokaźną liczbą punktów.
Źródło: KPP Oświęcim