Bezpośrednim impulsem do rozpoczęcia zbiórki były styczniowe plany zawieszenia działalności Oddziału Ginekologiczno-Położniczego oraz Oddziału Noworodków i Wcześniaków. Jak podkreślają autorzy petycji, decyzje te miały zostać podjęte bez przedstawienia publicznych analiz, danych medycznych czy realnej oceny skutków dla pacjentek z Wadowice, Andrychów i Kalwaria Zebrzydowska. Dopiero po nagłośnieniu sprawy w mediach władze powiatu zapowiedziały, że nie dopuszczą do likwidacji oddziałów.
W treści petycji mieszkańcy zwracają się bezpośrednio do Powiat Wadowicki, podkreślając skalę społecznego niepokoju. „Nasze wystąpienie jest wyrazem głębokiego niepokoju społecznego związanego z decyzjami dotyczącymi Oddziału Ginekologiczno-Położniczego oraz Oddziału Noworodków i Wcześniaków, a także z kierunkiem zarządzania wadowickim szpitalem” – czytamy w dokumencie.
Sygnatariusze alarmują, że dotychczas nie zaprezentowano żadnych danych uzasadniających tak daleko idące kroki. „Decyzje podejmowane przez dyrekcję nie są odbierane jako racjonalna i oparta na rzetelnej ocenie odpowiedź na potrzeby mieszkanek i mieszkańców, a w szczególności kobiet w ciąży, rodzących oraz noworodków” – napisano w petycji. Autorzy podkreślają również, że w publicznej ochronie zdrowia „nie można stawiać wyłącznie rachunku ekonomicznego ponad bezpieczeństwem pacjentek i dzieci”.
Poważnym zarzutem jest także sposób komunikowania planowanych zmian. Według mieszkańców i pracowników informacje o możliwej likwidacji oddziałów docierały z opóźnieniem, często za pośrednictwem mediów. „Politykę informacyjną ZZOZ można określić jako szczątkową i dysfunkcyjną” – wskazują autorzy, zaznaczając, że personel nie był realnie włączony w rozmowy, mimo że konsekwencją decyzji mogłyby być zwolnienia kilkudziesięciu osób.
Petycja kończy się jednoznacznym wnioskiem o odwołanie Barbary Bulanowskiej ze stanowiska dyrektora oraz rozpoczęcie procesu odbudowy zaufania społecznego. Zbiórka podpisów trwa, a jej inicjatorzy zapowiadają dalsze działania, jeśli głos mieszkańców nie zostanie wysłuchany. Sprawa, która zaczęła się od planów reorganizacji oddziałów, przeradza się w jeden z najpoważniejszych kryzysów w historii wadowickiego szpitala.