Podczas posiedzenia Komisji Infrastruktury w Sejmie burmistrz Miasta i Gminy Myślenice Jarosław Szlachetka zdecydowanie bronił interesów mieszkańców gmin południowej Małopolski, sprzeciwiając się przedstawionym przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad wariantom przebiegu drogi ekspresowej S7 na odcinku Kraków–Myślenice.

W obronie lokalnych społeczności wystąpili także posłowie z regionu — Andrzej Adamczyk, Łukasz Kmita, Urszula Rusecka i Władysław Kurowski — którzy apelowali o porzucenie obecnych propozycji i rozpoczęcie prac nad alternatywnymi rozwiązaniami.

Wystąpienia samorządowców i parlamentarzystów uwidoczniły rozbieżność między oczekiwaniami mieszkańców a działaniami GDDKiA, która mimo protestów społecznych, uwag ekspertów i wykazanych uchybień w dokumentacji nadal forsuje warianty ingerujące w zwarte zabudowy miejscowości takich jak Myślenice, Głogoczów, Jawornik, Krzyszkowice czy Zawada.

Odrzucenie wariantów A–F i postulaty dotyczące objazdów

Burmistrz Szlachetka zaznaczył, że samorząd nie kwestionuje potrzeby budowy S7, lecz sprzeciwia się formie przedstawionej przez wykonawcę. Według niego żaden z sześciu wariantów A–F nie realizuje założeń Studium Techniczno‑Ekonomiczno‑Środowiskowego, nie odciąża Zakopianki i nie ogranicza negatywnych skutków dla lokalnych społeczności.


Przedstawione rozwiązania — jak podkreślano podczas komisji — w praktyce nie rozwiążą problemów komunikacyjnych regionu, a jedynie przesuną je w inne miejsca, powodując konieczność wyburzeń, wzrost hałasu, zanieczyszczenie powietrza i trwałe podziały w społecznościach lokalnych. Szczególnie krytykowany był wariant E, promowany przez krakowski oddział GDDKiA, który zdaniem samorządów bazuje na zaniżonych kosztorysach i zakłada prowadzenie robót „pod ruchem”, co mogłoby oznaczać długotrwały paraliż Zakopianki i gospodarki regionu.

Posłowie zwracali uwagę, że pomijanie głosu samorządów nasila konflikt społeczny zamiast prowadzić do realnych rozwiązań. Jako kontrprzykłady wskazywano odcinki S7, gdzie trasy wyprowadzono poza centra miejscowości, co z jednej strony chroni lokalne wspólnoty, a z drugiej usprawnia ruch tranzytowy.

Działania GDDKiA oceniono jako chaotyczne i oderwane od potrzeb regionu, szczególnie w świetle braku rzetelnych konsultacji z samorządami na etapie przygotowywania STEŚ oraz ujawnionych podczas komisji błędów w analizach i obliczeniach.

Paradoksalnie przedstawiciele GDDKiA dostarczyli też argumentów potwierdzających krytykę samorządów: dyrektor GDDKiA Tomasz Kwieciński przyznał, że obecnie Zakopianką przejeżdża ponad 55 tys. pojazdów na dobę, a prognozy na 2040 r. mówią o nawet 78 tys. pojazdów, co wskazuje, że „doklejanie” nowej trasy do istniejącej infrastruktury w gęsto zabudowanych terenach nie ma uzasadnienia.

Istotne były również wystąpienia ekspertów: Piotr Cygan szczegółowo wykazał poważne błędy w dokumentacji STEŚ — m.in. nieprawidłowe liczenie średniej ważonej przy kryteriach wyboru wariantów oraz wadliwą metodykę wielokryterialnej analizy porównawczej. Zwrócił uwagę, że analizowanie odcinków osobno, a następnie sumowanie wyników zniekształca obraz całości i marginalizuje wpływ przebiegu trasy przez Myślenice, co sprawia, że przedstawiony ranking wariantów jest niewiarygodny.

W ocenie burmistrza i wspierających go parlamentarzystów ujawnione błędy powinny skłonić GDDKiA do porzucenia obecnego podejścia i podjęcia prac nad wariantami skrajnymi — wschodnimi lub zachodnimi — które omijałyby Myślenice i inne gminy zamiast prowadzić ekspresówkę przez ich centra.

„Nie oczekiwaliśmy odkładania budowy S7 do 2045 roku. Chcieliśmy, by po zakończeniu prac nad wariantami A–F natychmiast przystąpiono do analiz wariantów skrajnych, omijających południe Krakowa oraz Świątniki Górne, Mogilany, Siepraw i Myślenice. Tymczasem zaproponowano nam dwie dekady niepewności, spadek wartości nieruchomości i zahamowanie rozwoju regionu” — podkreślił burmistrz Szlachetka, apelując o zmianę kursu działań już teraz.

Źródło: myslenice.pl