W Choczni odbyło się zebranie sprawozdawczo‑wyborcze miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Dla postronnych – zwykła procedura. Dla tych, którzy znają realia strażackiego środowiska – wydarzenie o sporym znaczeniu. Pokazało bowiem, że w tym roku OSP stawia na autentyczną drużynę, a nie na nazwiska z politycznych afiszów.
To właśnie ten rok jest rokiem wyborczym w jednostkach Ochotniczych Straży Pożarnych. Druhowie wybierają zarządy, komisje rewizyjne, a także delegatów do oddziałów gminnych i powiatowych. Tamtejsi delegaci spośród siebie wskazują następnie prezesa powiatowego. Funkcję tę przez ostatnie lata pełnił poseł Filip Kaczyński – nie tylko parlamentarzysta, ale i „strażak” z OSP Chocznia.
Wydawało się, że naturalnie pozostanie wśród delegatów, jednak rzeczywistość okazała się inna. Druhowie z Choczni nie zgłosili posła do dalszego reprezentowania jednostki. Zamiast tego wybrali ludzi, którzy naprawdę biorą udział w akcjach, szkoleniach i codziennym życiu straży. Tych, którzy zakładają mundur nie dla zdjęcia, lecz gdy zawyje syrena.
To dla Filipa Kaczyńskiego bolesny sygnał – utrata zaufania we własnej jednostce to coś więcej niż wyborcza porażka. To dowód, że strażacy z Choczni cenią czyn ponad tytuły, a prawdziwą służbę ponad polityczne gesty. Chocznia pokazała, że nie potrzebuje „strażaka od święta”, lecz ludzi, którzy naprawdę są na posterunku.
Nowym prezesem jednostki został druh Marcin Balon, a funkcję naczelnika powierzono druhowi Mariuszowi Jakubasowi – strażakom z doświadczeniem, szanowanym wśród kolegów i mieszkańców. To oni poprowadzą OSP Chocznia w nową kadencję, budując jedność i autorytet, których nie da się kupić polityczną kampanią.
Na zebraniu obecni byli m.in. starosta wadowicki Mirosław Sordyl, członkowie Zarządu Powiatu Sebastian Mlak i Jacek Jończyk, przewodniczący Rady Miejskiej w Wadowicach Piotr Hajnosz oraz sam poseł Filip Kaczyński, dla którego to spotkanie – choć oficjalnie spokojne – bez wątpienia miało gorzki posmak. W Choczni pokazano jasno: OSP to wspólnota służby i zaufania. A w tej wspólnocie nie ma miejsca na puste tytuły i polityczną grę.












