Z przedstawionych dokumentów wynika, że mimo przyjęcia konkretnych poprawek przez radnych, treść uchwały nie została do nich dostosowana, natomiast zmodyfikowano jedynie załączniki finansowe. W efekcie pojawiły się rozbieżności dotyczące m.in. wysokości rezerwy ogólnej, dotacji dla instytucji kultury oraz planowanych przychodów. Przewodnicząca Rady podkreśla, że nie są to kosmetyczne korekty, lecz zapisy odnoszące się do kluczowych elementów budżetu, które mają bezpośredni wpływ na funkcjonowanie gminy.

Wątpliwości budzi przede wszystkim pytanie, czy takie działanie jest w ogóle dopuszczalne. Zgodnie z obowiązującymi przepisami uchwała budżetowa wraz z załącznikami stanowi jedną całość normatywną. Oznacza to, że załączniki nie mogą pozostawać w sprzeczności z treścią uchwały ani jej faktycznie zmieniać. Każda korekta dotycząca rezerw, dotacji czy przychodów powinna zostać dokonana w drodze uchwały Rady Miejskiej, a nie decyzją organu wykonawczego po zakończeniu sesji.


W swoim stanowisku Ewelina Szypuła jednoznacznie odrzuca argumenty o rzekomych „omyłkach technicznych”. Jej zdaniem charakter i zakres zmian wskazują na działanie świadome, które prowadzi do obejścia kompetencji organu stanowiącego. W tej sprawie skierowała oficjalne pismo do burmistrz, wzywając do niezwłocznego usunięcia naruszeń prawa i doprowadzenia dokumentów do zgodności z poprawkami przyjętymi przez radnych, ostrzegając jednocześnie przed możliwą reakcją organów nadzoru.

Spór wokół budżetu stawia pod znakiem zapytania nie tylko prawidłowość procedury, ale także standardy transparentności w lokalnym samorządzie. Jak podkreśla przewodnicząca Rady, budżet gminy powinien być jeden, spójny i w pełni zgodny z decyzją radnych, a wszelkie zmiany muszą odbywać się w sposób jawny i zgodny z prawem.