Liczba zachorowań na grypę w Małopolsce wyraźnie rośnie, a najnowsze dane nie pozostawiają wątpliwości – region znajduje się w fazie dynamicznego rozwoju sezonu infekcyjnego. Na przełomie stycznia i lutego wskaźnik zachorowań osiągnął poziom 524 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców, co przekłada się na około 18 tysięcy potwierdzonych zakażeń w skali województwa. Jak podkreślają lekarze i instytucje zdrowia publicznego, to jeszcze nie jest moment kulminacyjny.
Specjaliści zwracają uwagę, że tempo wzrostu zachorowań jest zauważalne od początku roku. Jeszcze w pierwszym tygodniu stycznia notowano niespełna 133 przypadki na 100 tysięcy mieszkańców. Każdy kolejny tydzień przynosił wzrost, co wpisuje się w ogólnopolski trend obserwowany tej zimy. Z podobnymi prognozami występują służby sanitarne, które przypominają, że szczyt sezonu grypowego zazwyczaj przypada na późną część zimy.
Lekarze podkreślają, że grypa nie jest zwykłym przeziębieniem i nie należy jej bagatelizować. To choroba zakaźna, która może prowadzić do poważnych powikłań, w tym zapalenia płuc, zaostrzenia chorób układu krążenia czy niewydolności oddechowej. Szczególnie narażone są osoby starsze, przewlekle chore, kobiety w ciąży oraz dzieci. Właśnie dlatego instytucje odpowiedzialne za zdrowie publiczne ponownie apelują o zachowanie ostrożności i korzystanie z dostępnych form profilaktyki.
Najskuteczniejszym zabezpieczeniem pozostaje szczepienie przeciw grypie. Dane pokazują, że w tym sezonie mieszkańcy regionu chętniej decydują się na taką formę ochrony niż rok wcześniej. Liczba zaszczepionych przekroczyła już 200 tysięcy osób, podczas gdy w całym poprzednim sezonie było to około 159 tysięcy. To wyraźny sygnał rosnącej świadomości zdrowotnej, choć eksperci podkreślają, że wciąż nie jest to poziom gwarantujący odporność populacyjną.
Szczepienia przeciw grypie są w wielu przypadkach bezpłatne lub refundowane i nadal dostępne zarówno w przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej, jak i w aptekach. Dodatkowo od początku lutego znacznie rozszerzono zakres szczepień wykonywanych w aptekach, co ma ułatwić dostęp do profilaktyki dorosłym pacjentom. Specjaliści zgodnie podkreślają, że przed nadchodzącym szczytem sezonu to wciąż dobry moment, by zmniejszyć ryzyko zachorowania i ewentualnych powikłań.