Powiat wadowicki. Mieszkańcy regionu muszą przygotować się na dynamiczną i niebezpieczną zmianę warunków atmosferycznych. Po weekendzie ustąpi mróz, ale w jego miejsce pojawią się marznące opady deszczu, intensywne ulewy oraz gwałtowne roztopy. Synoptycy ostrzegają, że sytuacja na drogach i chodnikach może być bardzo trudna, a zagrożenie utrzyma się przez kilka dni.

Już od sobotniego poranka kierowcy i piesi powinni zachować szczególną ostrożność. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla powiatu wadowickiego ostrzeżenie pierwszego stopnia przed opadami marznącymi, które obowiązuje od godziny 7:30 w sobotę, 21 lutego.

Zjawisko to jest efektem zderzenia dwóch mas powietrza – ustępującego mrozu oraz napływającego ocieplenia. W praktyce oznacza to, że opady śniegu będą przechodzić w deszcz, który przy ujemnej temperaturze gruntu będzie natychmiast zamarzał, tworząc na jezdniach i chodnikach niebezpieczną warstwę gołoledzi.


Najtrudniejsza sytuacja prognozowana jest jednak na niedzielę, 22 lutego. To właśnie tego dnia modele meteorologiczne przewidują główną falę intensywnych opadów deszczu, która obejmie niemal cały kraj. Do powiatu wadowickiego ulewne deszcze mają dotrzeć w godzinach popołudniowych.

Wraz z ociepleniem temperatura w regionie wzrośnie do 4–8 stopni Celsjusza. Zmieni się także charakter zagrożeń – od godziny 7:30 w niedzielę ostrzeżenie przed marznącymi opadami zostanie zastąpione alertem przed roztopami, również pierwszego stopnia.

Synoptycy prognozują, że dodatnie temperatury utrzymają się także na początku przyszłego tygodnia, a opady deszczu nadal będą intensywne. Oznacza to, że zagrożenie związane z topniejącą pokrywą śnieżną i zalegającą wodą może utrzymywać się przez kilka dni. Alert roztopowy został już przedłużony co najmniej do poranka w środę, 25 lutego.

Najbliższe dni będą więc trudne nie tylko dla kierowców, ale również dla pieszych. Szybkie topnienie śniegu w połączeniu z ulewą może doprowadzić do lokalnych podtopień, zwłaszcza w obniżeniach terenu i w pobliżu cieków wodnych.