O tej sprawie pisaliśmy jako pierwsi, pokazując, jak szybko zima wystawia osiedlowe koty na próbę:
https://wrzuc.info/zima-przyszla-szybciej-niz-pomoc-koty-z-osiedla-walcza-o-przetrwanie-andrychow/

Olbrzymie zasięgi pokazują, jak mieszkańcy są wyczuleni na krzywdę zwierząt

Dziś dochodzi kolejny etap — zbiórka na leczenie Sylwestra. Potrzebne są badania krwi, testy na choroby wirusowe, leki, a później konsultacje stomatologiczne i okulistyczne. Do tego kastracja i szczepienia, bo na ulicę już nie wróci. Uzbierano 615 zł z zakładanych 3000, czternaście osób włączyło się do pomocy, a czas ucieka. Każda wpłata pokrywa realne koszty: diagnostykę, preparaty, wizyty.


Sprawa Sylwestra pokazuje coś więcej niż jednostkową historię. Na osiedlach brakuje jasnych procedur, kto i jak reaguje w takich sytuacjach. Zdarza się, że chore zwierzę po prostu znika z pola widzenia. Tymczasem wystarczy odrobina uwagi — budki, suche posłanie, ciepło i regularne karmienie — by nie dopuszczać do dramatów. Ten kot miał szczęście, że ktoś zareagował w porę. Teraz wszystko zależy od tego, czy starczy środków, by doprowadzić leczenie do końca.

Wpłat można dokonywać TUTAJ

Zdjęcia: https://zrzutka.pl/n662zr