Przejdź do treści

Jak wójt Szymon Duman okłamał mieszkańców, a piętnastu radnych udawało, że nic nie widzi

Maski opadły. To, co przez osiem długich lat działo się na prywatnej posesji w Zakrzowie, to nie był urzędniczy paraliż. To był świadomy, wyrachowany system spychologii, kłamstw i głębokiej znieczulicy, w którym oszczędności budżetowe okazały się ważniejsze niż ludzkie bezpieczeństwo, prawo i życie bezbronnych istot.

Dramatyczny przełom z 3 czerwca 2026 roku, kiedy Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt (DIOZ) wywiózł z piekła w Zakrzowie 50 skrajnie zaniedbanych, jednookich i zdeformowanych psów, obnażył potworną prawdę. Wójt Szymon Duman w panice uciekał z urzędu przed kamerami dziennikarzy, a na oficjalnych profilach gminy nakazał masowo usuwać pełne bólu i wściekłości komentarze mieszkańców, wprowadzając cenzurę godną najgorszych reżimów.

Jednak prawdziwe uderzenie przyszło ze strony Powiatowego Inspektoratu Weterynarii (PIW) w Wadowicach. Oficjalne pismo weterynarii rozszarpało linię obrony wójta na strzępy, nazywając jego oświadczenia wprost „niezgodnymi ze stanem faktycznym i prawnym”.

W tym potwornym spektaklu hipokryzji wójt nie brał udziału sam. Obok niego, z głowami schowanymi w piasek, stoi piętnastu radnych Gminy Stryszów. Czas wymienić ich z nazwiska i rozliczyć z milczenia.

Ostatnia sesja rady gminy: Szczyt znieczulicy i zmowa milczenia

Zanim przejdziemy do kłamstw w oświadczeniach, musimy ujawnić fakt, który najlepiej dowodzi, jak głęboka patologia toczy stryszowski samorząd.

Zaledwie chwilę po tym, jak o horrorze w Zakrzowie dowiedziała się cała Polska, jak pod urzędem i w internecie wrzało, odbyła się oficjalna sesja Rady Gminy Stryszów. Wydarzenie, które powinno stać się areną burzliwej debaty, żądań wyjaśnień i rozliczenia wójta, stało się symbolem absolutnej kompromitacji radnych.

Podczas całej ostatniej sesji nikt – absolutnie nikt z piętnastu radnych – nawet nie poruszył tematu udręczonych psów. Nikt się nie zająknął. Nikt nie zapytał o skandal wizerunkowy, o interwencję prokuratury, o strach mieszkańców Zakrzowa. Radni debatowali w najlepsze, udając, że nic się nie stało. Ta porażająca cisza na sali obrad to idealne podsumowanie ostatnich 8 lat. Przez blisko dekadę udawali ślepych i głuchych, a teraz, w obliczu ogólnokrajowej afery, zafundowali mieszkańcom bezczelną zmowę milczenia. To nie jest reprezentowanie obywateli. To jest ochrona własnych interesów i politycznego układu.

Poniżej oświadczenie gminy Stryszów:

Poniżej kłamliwy komunikat do mieszkańców gminy Stryszów:

Anatomia kłamstwa Szymona Dumana i grzechy zaniechania Rady Gminy

Poniżej przedstawiamy bezwzględne, procesowe wręcz zestawienie fragmentów oficjalnego oświadczenia wójta Dumana z twardymi dowodami weterynarii oraz pytaniami do konkretnych radnych, którzy na ostatniej sesji woleli milczeć.

Fragment oświadczenia gminy:

„Kilkukrotnie kontrole prowadził Powiatowy Inspektorat Weterynarii z Wadowic (…) i nie występował o odebranie psów.”

  • Dewastująca riposta PIW: „Powyższe stwierdzenie jest niezgodne ze stanem faktycznym”. Weterynaria ujawnia twarde daty pism, które latami lądowały na biurku wójta i były przez niego ignorowane: 30 marca 2021 r. (pierwsze żądanie odebrania psów!), 11 marca 2025 r., 23 września 2025 r., 12 lutego 2026 r. oraz 4 maja 2026 r.
  • Głos do radnych: Radny Michał Sadzikowski oraz radny Mariusz Stawowy – dlaczego woda napłynęła w usta na sesji? Czy ukrywanie przed Wami pism z PIW-u z 2021 roku to dla Was standardowa „współpraca”, na którą wyrażacie zgodę? Jak długo zamierzacie milczeć w tej sprawie? A może zaznajomiliście się z pismami i nie zrobiliście nic?

Fragment oświadczenia gminy:

„Przyjęliśmy, że skoro Powiatowy Inspektorat Weterynarii oraz Policja nie stwierdziły podstaw prawnych – pozostaje nam droga współpracy i rozmów z właścicielem psów.”

  • Brutalna riposta PIW: „Powiatowy Lekarz Weterynarii nigdy nie informował Gminy Stryszów, że brak jest podstaw prawnych. Przeciwnie, kierowane do Gminy Stryszów pisma stanowiły właśnie sygnał o konieczności zastosowania środków przewidzianych w tym przepisie.”
  • Głos do radnych: Radna Magdalena Adamczyk i radna Magdalena Bartyzel – wójt Duman w żywe oczy wmawiał opinii publicznej, że prawo wiązało mu ręce, podczas gdy art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt nakładał na niego bezwzględny obowiązek natychmiastowej interwencji w sytuacji zagrożenia. Dlaczego na ostatniej sesji nie zażądałyście wyjaśnień, dlaczego wójt łamał prawo i kłamał w oficjalnych pismach?

Fragment oświadczenia gminy (Szczyt bezczelnej manipulacji):

Urzędnicy, próbując udowodnić, że w Zakrzowie wszystko było w porządku, wycięli z protokołu PIW jedno zdanie: „zwierzęta wydają się być w dobrej kondycji zdrowotnej”.

  • Brutalna riposta PIW: Inspektorat wprost zarzuca wójtowi Dumana wybiórcze i zmanipulowane przedstawienie dokumentacji. Pełny kontekst brzmiał: „zwierzęta wydają się być w dobrej kondycji zdrowotnej w znaczeniu zapewnienia im dostępu do wody i pożywienia. Urząd celowo zataił dalszą część akapitu, w której weterynaria alarmowała o: drastycznych warunkach bytowania, krwawych walkach wewnątrz stada, wzajemnym zagryzaniu się psów, mutacjach z powodu chowu wsobnego i realnym zagrożeniu dla życia ludzi!
  • Głos do radnych: Radny Damian Bogdanik, radna Edyta Chmielarz i radny Andrzej Gębala – czy oglądaliście relację z interwencji DIOZ? Czy widzieliście te udręczone, jednookie, zakrwawione zwierzęta, które wójt na papierze nazywał „będącymi w dobrej kondycji”? Jak to możliwe, że na sesji żaden z Was nie wstał i nie rzucił wójtowi tych zdjęć na biurko? Kogo tak naprawdę bronicie – udręczonych zwierząt i przerażonych sąsiadów czy stołka Szymona Dumana?

Fragment oświadczenia gminy (Finansowy szantaż):

Urząd szeroko rozpisywał się o kosztach, rzucając kwotami: „1,25 mln zł rocznie”, „1,5 mln zł rocznie” i zestawiając to z „kosztem funkcjonowania żłobka dla 30 dzieci” czy „inwestycjami drogowymi”.

  • Brutalna riposta PIW: Z pism weterynarii wynika jednoznacznie – kluczowym problemem było i jest ratowanie cierpiących zwierząt i egzekwowanie prawa, a nie kalkulacje finansowe urzędu.
  • Głos do radnych: Radny Jarosław Godawa, radny Mirosław Lurka i radny Mateusz Łuczak – wójt zorganizował obrzydliwy szantaż emocjonalny wobec mieszkańców Stryszowa, sugerując, że przez ratowanie psów dzieci stracą żłobek. Czy Wasze milczenie na sesji oznacza, że zgadzacie się na to, by humanitaryzm i bezpieczeństwo dzieci w Zakrzowie przeliczać na asfalt?

Makabryczny sekret „gospodarności” Stryszowa: Boiska i piwnice zamiast schronisk

Lament wójta nad kosztami zyskał zupełnie nowy, zatrważający kontekst. Docierające zza kulis urzędu informacje pokazują, jak w praktyce wyglądało „cięcie kosztów” w wykonaniu stryszowskiej wierchuszki. To nie był paraliż – to była celowa, bezduszna polityka.

Zamiast realizować ustawowe obowiązki i humanitarnie przekazywać wyłapane, bezdomne psy (inne niż te z Zakrzowa) do certyfikowanych schronisk, co generuje koszty dobowe, w Stryszowie dochodziło do scen rodem z mrocznego średniowiecza. Zwierzęta potrafiono „przechowywać” w miejscach absolutnie do tego nieprzeznaczonych – w ciasnych, ciemnych urzędowych piwnicach lub przetrzymywać na terenach obiektów sportowych (boiskach). Wszystko po to, byle tylko wskaźniki w budżecie się zgadzały.

Trzymanie żywych istot w piwnicy budynku urzędu, podczas gdy piętro wyżej wójt Duman i urzędnicy podpisują oświadczenia o „najlepszych intencjach”, to moralne dno i jawne, ordynarne złamanie ustawy o ochronie zwierząt.

Radny Jan Piwowarczyk i radny Bogdan Radwan – czy wiedzieliście o tych praktykach? Dlaczego na ostatniej sesji nie padło z Waszych ust ani jedno pytanie o to, gdzie gmina ukrywa bezdomne zwierzęta? Czy piwnica urzędu i boisko to są te standardy, którymi chcecie chwalić się przed swoimi wyborcami?

Czas rozliczenia: Widmo prokuratora i instrukcja referendum

Wójt Szymon Duman nie ucieknie przed odpowiedzialnością za biurko okryte internetową cenzurą. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wadowicach złożył do organów ścigania trzykrotne zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa: 30 marca 2021 r., 13 marca 2025 r. oraz 4 maja 2026 r.

Dla prokuratury sprawa jest jasna. Wójtowi Dumanowi grożą zarzuty z art. 231 Kodeksu Karnego (niedopełnienie obowiązków służbowych na szkodę interesu publicznego i prywatnego – do 3 lat więzienia) oraz zarzut znęcania się nad zwierzętami przez zaniechanie (do 5 lat więzienia). W toku śledztwa prokurator ma pełne prawo zastosować środek zapobiegawczy w postaci natychmiastowego zawieszenia wójta w czynnościach służbowych. Wtedy do urzędu wkracza wyznaczony przez Premiera Komisarz Rządowy.

Pytanie ostateczne do ostatnich radnych:

Radny Piotr Wiercimak, radny Stanisław Zabiegaj i radny Paweł Żmija – po której stronie dzisiaj stoicie? Wasze milczenie na ostatniej sesji było policzkiem wymierzonym mieszkańcom Zakrzowa. Czy nadal będziecie bezwolnie milczeć i chronić wójta, na którym ciążą tak potworne zarzuty? Każdy dzień Waszego zwlekania i udawania, że sprawa nie istnieje, to bezpośredni dowód na to, że jesteście częścią tego układu. Waszym obowiązkiem jest natychmiastowe podjęcie uchwały o rozpisaniu referendum.

Zdjęcie: BIP Stryszów, FB Szymon Duman

Avatar autora: Dawid Kierczak

Dawid Kierczak

Rodowity andrychowianin, który od ponad dekady konsekwentnie zajmuje się dziennikarstwem lokalnym. W swojej pracy chętnie sięga po tematy niewygodne, zwracając uwagę na niespójności, nierówności i zaniedbania, które zbyt często umykają publicznej debacie. Jego publikacje cechuje krytyczne spojrzenie na funkcjonowanie systemu oraz wyczulenie na społeczne absurdy. Po godzinach oddaje się swojej pasji do historii, ze szczególnym uwzględnieniem lotnictwa okresu II wojny światowej. Równowagę między powagą tematów a codziennością odnajduje w świecie gier komputerowych.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
[esi wrzucinfo_modal cache="public" ttl="900"]
Menu