Ustalono dane mężczyzny, który w czwartek po południu trafił do szpitala w stanie ciężkim po nagłym zatrzymaniu krążenia. To 76-letni pan Tadeusz, mieszkaniec Kęt. Do dramatycznego zdarzenia doszło 8 stycznia na ulicy Kościuszki. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na chodniku, u którego nie było wyczuwalnych oznak krążenia.

Świadkowie zdarzenia zareagowali natychmiast. Jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Po przejęciu akcji przez ratowników udało się przywrócić funkcje życiowe poszkodowanego. Mężczyzna w stanie nieprzytomnym został przewieziony do szpitala i trafił na oddział intensywnej opieki medycznej.


Początkowo jego tożsamość nie była znana. Przy mężczyźnie znaleziono jedynie charakterystyczny rower miejski. Kęccy policjanci rozpoczęli czynności zmierzające do ustalenia danych poszkodowanego, a do mediów trafił komunikat z prośbą o pomoc. Informacja szybko obiegła internet. Jeden z mieszkańców Kęt rozpoznał rower jako należący do swojego 76-letniego sąsiada. Z podobną informacją do komisariatu zadzwoniły jeszcze dwie osoby. Policjanci potwierdzili tożsamość mężczyzny u rodziny i przekazali bliskim informację o jego hospitalizacji.

Służby nie kryją wdzięczności wobec wszystkich, którzy przyczynili się do uratowania życia pana Tadeusza i ustalenia jego danych. Podziękowania kierowane są do świadków zdarzenia za szybką i prawidłową reakcję, do internautów za czujność oraz do mediów, których publikacje pozwoliły dotrzeć z apelem do szerokiego grona mieszkańców regionu. To przykład, jak współpraca i szybkie działanie mogą mieć realny wpływ na ludzkie życie.