Mieszkańcy Sułkowic coraz głośniej pytają, kiedy wreszcie doczekają się gruntownego remontu ulicy Turystycznej. Dziś, 28 stycznia 2026 roku, sprawa wraca jak bumerang, choć obietnice składano już wielokrotnie. Najbardziej problematyczny fragment, między ulicami Centralną a Beskidzką, od lat pozostaje w fatalnym stanie. Dziury, nierówności i prowizoryczne łatki skutecznie uprzykrzają codzienne życie kierowcom i pieszym, a po intensywniejszych opadach deszczu droga zamienia się w prawdziwy tor przeszkód.

Temat szczególnie wybrzmiewa zawsze przed procesją Bożego Ciała, która tradycyjnie przechodzi przez centrum Sułkowic. To właśnie wtedy na Turystycznej pojawiają się doraźne naprawy, mające raczej charakter kosmetyczny niż realnie poprawiający bezpieczeństwo. Mieszkańcy nie kryją irytacji, podkreślając, że po uroczystościach problem znów zostaje odsunięty na dalszy plan.


Plany modernizacji ulicy były już kilkukrotnie przygotowywane, jednak na drodze do ich realizacji stawały najpierw ograniczone środki finansowe, a później brak zgody części właścicieli posesji na budowę chodnika. Sprzeciw trzech osób wymusił korekty projektu i kolejne przesunięcia terminów. Jeszcze niedawno zapewniano, że prace ruszą w pierwszym kwartale 2025 roku. Nowy rok trwa jednak już od kilku tygodni, a na Turystycznej nie widać żadnych oznak rozpoczęcia inwestycji.

Mieszkańcy oczekują jasnej deklaracji i konkretnego harmonogramu. Podkreślają, że nie chodzi o kolejne „łatanie na szybko”, lecz o kompleksowy remont drogi i budowę chodnika, który poprawi bezpieczeństwo przez cały rok. Wraz ze zbliżającą się wiosną i latem, gdy ruch pieszy i turystyczny wyraźnie rośnie, pytanie o termin remontu staje się coraz bardziej palące. Czy tym razem zapowiedzi zamienią się w realne działania – tego mieszkańcy Turystycznej chcieliby się wreszcie dowiedzieć.

fot. ul. Turystyczna łatana na szybko przed Bożym Ciałem w 2025 roku