Mała, lekka i na tyle mocna, żeby uratować jazdę po złapaniu gumy. Trek Air Rush to elektryczna pompka rowerowa, którą bez problemu można schować w kieszeni koszulki albo niewielkiej torbie podsiodłowej.
Jedną z jej największych zalet są kompaktowe wymiary. Air Rush mierzy zaledwie 80 × 45 × 32 mm i waży 108 gramów, więc praktycznie nie czuć jej podczas jazdy. Mimo niewielkich rozmiarów potrafi pompować z ciśnieniem nawet do 120 PSI.
Ustawiasz ciśnienie i naciskasz przycisk
Zamiast ręcznie pompować koło przy drodze, wystarczy podłączyć Air Rush do wentyla i uruchomić urządzenie.
Wbudowany cyfrowy wyświetlacz pokazuje aktualne i docelowe ciśnienie, poziom naładowania baterii oraz wybraną jednostkę. Ciśnienie można odczytywać w PSI, barach lub kPa.
To szczególnie wygodne w rowerach szosowych i gravelowych, gdzie nawet niewielka różnica ciśnienia może być wyraźnie odczuwalna podczas jazdy.
Może zastąpić naboje CO₂
Jedno ładowanie Trek Air Rush odpowiada nawet czterem nabojom CO₂ 16 g, a urządzenie może w pełni napompować dwie opony. W przeciwieństwie do jednorazowego naboju pompkę po prostu ponownie ładujemy.
Akumulator ładowany jest przez USB-C, a pełne ładowanie trwa mniej niż godzinę.
Presta, Schrader i nie tylko
W zestawie znajdują się adaptery pozwalające korzystać zarówno z popularnych rowerowych wentyli Presta, jak i Schrader. Trek dodaje również końcówkę w formie igły, dzięki czemu urządzenie można wykorzystać także poza rowerem.
Mały gadżet, który może uratować trasę
Trek Air Rush jest jednym z tych akcesoriów, których przez większość jazdy praktycznie nie zauważasz. Dopiero kiedy z opony zejdzie powietrze, okazuje się, jak bardzo potrafi ułatwić życie.
108 gramów, kieszonkowe wymiary, pompowanie do 120 PSI i brak ręcznego machania pompką przy drodze. Dla osób, które chcą ograniczyć ilość sprzętu wożonego na rowerze, Air Rush może być ciekawą alternatywą zarówno dla klasycznej minipompki, jak i nabojów CO₂.
