Po raz drugi obrady Rady Miejskiej w Andrychowie zakończyły się bez najważniejszej decyzji finansowej roku. We wtorek, 14 stycznia, po ponad dwóch godzinach dyskusji radnym nie udało się przyjąć uchwały budżetowej na 2026 rok. Sesja została przerwana, a gmina wciąż funkcjonuje bez uchwalonego budżetu. Kolejne podejście zaplanowano na 28 stycznia.
Początek obrad przyniósł jednak rzadko spotykaną zgodność. Po długiej, trwającej od połowy grudnia przerwie, radni jednomyślnie wprowadzili do porządku obrad rezolucję sprzeciwiającą się zawieszeniu, a w dalszej perspektywie likwidacji oddziałów ginekologiczno-położniczego oraz noworodkowego w szpitalu powiatowym w Wadowicach. Treść dokumentu, podpisanego przez wszystkich radnych, odczytał wiceprzewodniczący rady Roman Babski. Ze względu na formalną przerwę w sesji głosowanie nad rezolucją odbędzie się dopiero pod koniec miesiąca.
W dalszej części obrad głos zabrali mieszkańcy Roczyn, którzy domagali się zabezpieczenia w budżecie środków na wykonanie projektu przebudowy bocznej ulicy Bielskiej. Kwota około 60 tysięcy złotych zyskała poparcie zarówno przewodniczącej rady Eweliny Szypuły, jak i burmistrz Beaty Smolec. Ta jednak zaznaczyła, że ujęcie zadania w budżecie nie oznacza automatycznego rozpoczęcia inwestycji. Dla mieszkańców kluczowy był sam fakt wykonania projektu, który uznali za pierwszy, niezbędny krok.
Najostrzejsza dyskusja dotyczyła jednak projektu budżetu. Spór pomiędzy burmistrz a większością opozycyjną skupił się wokół brakujących 4 milionów złotych w systemie gospodarowania odpadami. Deficyt powstał po dwukrotnym odrzuceniu przez radnych propozycji podwyżek opłat śmieciowych, jednak w projekcie budżetu nie znalazło się jego pokrycie. Burmistrz argumentowała, że w ciągu roku możliwe będzie wygospodarowanie brakujących środków, dlatego nie zdecydowała się na ograniczanie wydatków, w tym inwestycyjnych. Skarbnik gminy oraz radca prawny przekonywali, że dokument jest poprawny i może zostać uchwalony.
Odmienne stanowisko zaprezentowała przewodnicząca rady, określając projekt budżetu jako pozorny i czysto księgowy. Jej zdaniem nie gwarantuje on faktycznej równowagi finansowej, a w razie jego przyjęcia istnieje ryzyko zakwestionowania uchwały przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Burmistrz odpowiadała, że ten sam organ wcześniej pozytywnie zaopiniował projekt i przypominała, że RIO może narzucić własny budżet tylko wtedy, gdy rada nie uchwali go w ogóle.
Wobec braku zbliżenia stanowisk zapadła decyzja o kolejnej przerwie w obradach. Za jej ogłoszeniem opowiedziało się 12 radnych. Trzecia odsłona tej samej sesji ma odbyć się 28 stycznia. Do tego czasu Andrychów pozostaje bez budżetu, a polityczny pat trwa, mimo rosnącej presji czasu i oczekiwań mieszkańców. Przypomnijmy, budżet musi zostać uchwalony do 31 stycznia.