Z końcem ubiegłego roku niemal wszystkie samorządy w powiecie wadowickim zdecydowały się na przyznanie nagród finansowych swoim pracownikom. Łączna kwota wypłaconych dodatków przekroczyła 3,3 mln zł brutto. Jedynym wyjątkiem była gmina Mucharz, gdzie wójt podjął decyzję o nieprzyznawaniu nagród.
Zebrane dane pokazują wyraźne różnice w wysokości środków przeznaczonych na ten cel. Odzwierciedlają one zarówno skalę poszczególnych urzędów, jak i odmienne podejście do polityki kadrowej. Największą pulę nagród – 806 096 zł brutto – wypłaciło Starostwo Powiatowe w Wadowicach, będące największą jednostką administracyjną w powiecie. Wśród gmin miejskich najwyższą kwotę przeznaczył Urząd Miejski w Andrychowie – 714 550 zł brutto. Wadowice wypłaciły 586 318 zł, natomiast Kalwaria Zebrzydowska 534 860 zł.
W gminach wiejskich skala nagród była bardziej zróżnicowana. Najwięcej, bo 198 700 zł, przeznaczył na ten cel urząd w Stryszowie. Kolejne miejsca zajęły Brzeźnica (161 700 zł brutto), Tomice (112 100 zł), Spytkowice (90 978,14 zł) oraz Lanckorona (78 200 zł brutto). Najniższą kwotę odnotowano w gminie Wieprz – 1 979,72 zł.
Jedynym samorządem, który oficjalnie poinformował o całkowitym zaniechaniu wypłaty nagród za ubiegły rok, była gmina Mucharz. Decyzja ta wzbudziła mieszane reakcje, jednak wójt Paweł Paździora nie przedstawił publicznie szczegółowego uzasadnienia.
Łącznie we wszystkich wymienionych jednostkach wypłacono 3 290 501,86 zł brutto. Zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych, nagrody te stanowią element systemu wynagrodzeń i są przyznawane m.in. za osiągnięte efekty pracy lub szczególne zaangażowanie. Ostateczna wysokość puli zależy od decyzji organu wykonawczego – wójta, burmistrza lub starosty – oraz od możliwości finansowych danego budżetu.
Jak co roku, temat nagród dla urzędników wywołuje żywą dyskusję wśród mieszkańców, zwłaszcza w kontekście rosnących kosztów funkcjonowania administracji i potrzeby racjonalizacji wydatków samorządowych.