Na początku stycznia, tuż przed północą, do jednego z domów w Słomnikach wtargnęło trzech mężczyzn. Przestępcy wyważyli lub uszkodzili dwuskrzydłowe drzwi i weszli do środka, mając przy sobie duży młotek. W domu sam spał 39-letni mieszkaniec, który został zaatakowany bez ostrzeżenia — był bity pięściami i uderzany młotkiem po całym ciele, a następnie podduszeni go do stanu, w którym stracił przytomność.

Napastnicy, wymieniając się, wynosili z mieszkania wartościowe przedmioty i wkładali je do bagażnika zaparkowanego przed domem auta. Ich łupem padły dwa telewizory, konsola do gier, hulajnoga elektryczna oraz komputer. Podczas ataku i kradzieży sprawcy dodatkowo zdemolowali wnętrze domu. Całe zdarzenie trwało tylko kilka minut, po czym napastnicy uciekli.


Reakcja poszkodowanego i służb

Po odzyskaniu przytomności mężczyzna był w szoku i nie rozpoznał napastników. Usłyszał podczas pobicia groźby, by nie dzwonił na policję. Bolesny i pobity poszedł do znajomego po pomoc — ten natychmiast zadzwonił na numer alarmowy. Na miejsce przybyły służby medyczne i policja, a pokrzywdzony otrzymał pomoc.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze Komisariatu Policji w Słomnikach wspólnie z kryminalnymi z Komendy Powiatowej Policji w Krakowie. Dzięki dobrej współpracy i szybkim działaniom śledczych sprawę wyjaśniono i doprowadzono do zatrzymań w niespełna miesiąc.

Zatrzymani to mieszkańcy Krakowa w wieku od 23 do 34 lat — jeden z nich miał przy sobie mefedron w chwili zatrzymania. Wszyscy są powiązani z kibicowskim środowiskiem jednej z krakowskich drużyn i posiadają bogatsze niż przeciętne kartoteki kryminalne. Motywem napaści miały być dawne, błaha wymiany porachunków.

Wszyscy podejrzani usłyszeli zarzuty prokuratorskie. Sąd zastosował wobec nich środki izolacyjne — najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie tymczasowym. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.

Dodatkowe materiały wideo i pliki informacyjne były udostępnione przez organ prowadzący, jednak w tej wersji artykułu linki do nich zostały usunięte.

Źródło: kpp-krakow.policja.gov.pl