Nerwowa atmosfera i ostra wymiana argumentów zdominowały konwent samorządowców poświęcony przyszłości szpitala w Wadowicach. We wtorek, 20 stycznia, w siedzibie starostwa powiatowego spotkali się wójtowie i burmistrzowie gmin powiatu wadowickiego, by odnieść się do planów zawieszenia oddziału ginekologiczno-położniczego. Jeszcze przed rozpoczęciem dyskusji Zarząd Powiatu Wadowickiego poinformował, że decyzja dyrekcji szpitala zostaje wstrzymana. Oznacza to, że oddział będzie funkcjonował bez zmian co najmniej do czasu zakończenia audytu oraz kontroli, które mają wskazać rzeczywiste źródła problemów finansowych placówki.

Starosta Mirosław Sordyl podkreślał, że restrukturyzacja szpitala jest nieunikniona, a powiat od lat wspiera lecznicę, m.in. poprzez umarzanie zobowiązań kredytowych i realizację inwestycji infrastrukturalnych. Z tą oceną nie wszyscy jednak się zgodzili. Poseł Marek Sowa zwracał uwagę na zauważalny wzrost przychodów szpitala i niewykorzystane możliwości pozyskiwania dodatkowych środków, wskazując przy tym na problemy w zarządzaniu placówką.


Emocji nie brakowało również w wypowiedziach samorządowców. Burmistrz Bartosz Kaliński ostro krytykował pomysł likwidacji porodówki, ostrzegając, że taka decyzja może w dłuższej perspektywie osłabić cały szpital. Wójt Tomic Witold Grabowski mówił natomiast o braku przejrzystej komunikacji pomiędzy dyrekcją a personelem, co jego zdaniem dodatkowo potęguje napięcia.

Do dyskusji dołączyło także stanowisko Rady Społecznej Szpital im. Jana Pawła II w Wadowicach, która negatywnie zaopiniowała zamiar likwidacji oddziałów ginekologiczno-położniczego oraz noworodków i wcześniaków. Wskazano, że utrzymanie porodówki w Wadowicach ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa kobiet rodzących i noworodków z całego powiatu, szczególnie w sytuacjach nagłych, gdy czas dojazdu do innej placówki może mieć decydujące znaczenie.

Jednym z ważniejszych wątków była malejąca liczba porodów w Wadowicach. Padła propozycja wprowadzenia lokalnego „becikowego” dla kobiet decydujących się na poród w miejscowym szpitalu, choć część włodarzy uznała ten pomysł za budzący wątpliwości. Spotkanie zakończyło się zapowiedzią dalszych rozmów oraz przedstawienia wyników audytu. Ostateczne decyzje dotyczące przyszłości oddziału mają zapaść po zakończeniu kontroli, najwcześniej po 20 lutego.

fot. Sebastian Mlak