Zareagował bez wahania — zadzwonił pod numer 112 i został przy zwierzęciu, pilnując, by nie wyrządziło sobie większej krzywdy, jednocześnie starając się je uspokoić.
Na miejsce dotarł dyżurujący lekarz weterynarii, który zabrał psa do lecznicy. Choć jego stan wciąż jest oceniany, szybka reakcja mieszkańca wyraźnie zwiększyła szanse na powrót do zdrowia.
Ta sytuacja pokazuje, że czasem wystarczy odrobina uwagi i odważna decyzja, by odmienić los bezbronnego stworzenia. Gdy widzimy, że zwierzę potrzebuje pomocy, warto działać natychmiast i dzwonić pod numer 112 — to często klucz do uruchomienia realnej pomocy.