Około godziny 16:50 do działań ruszyła Grupa Beskidzka GOPR. Lokalizację 34-latka szybko ustalono dzięki aplikacji „Ratunek”, co pozwoliło skrócić czas dotarcia do poszkodowanego. Na szczęście mężczyzna nie odniósł obrażeń, jednak był wyczerpany i zdezorientowany. Ratownicy asekurowali go podczas zejścia i bezpiecznie sprowadzili w dół.


Sytuacja ponownie pokazuje, że zakazy w górach nie są formalnością. Zamknięcia szlaków wynikają z realnych zagrożeń — oblodzeń, lawin, ekspozycji czy ograniczonej widoczności. Ignorowanie komunikatów naraża nie tylko turystów, lecz także ratowników. Planowanie trasy, respektowanie oznaczeń i zdrowy rozsądek to podstawowe zasady, które w takich warunkach decydują o bezpieczeństwie.

Zdjęcie: Poglądowe FB GOPR Beskidy