Zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego chwilę przed północą. Osoba informująca przekazała, że w rejonie ulicy 1 Maja w Andrychowie, w pobliżu ronda, słychać krzyki, jakby komuś stała się krzywda. Skierowani na miejsce funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli sprawdzanie wskazanego obszaru. Rozpytywali przechodniów, jednak nikt nie potrafił wskazać osoby, która mogła potrzebować pomocy.

Policjanci nie ograniczyli się do rutynowego patrolu. Rozszerzyli działania i rozpoczęli penetrację terenu wzdłuż rzeki. W pewnym momencie ich uwagę zwróciła sylwetka mężczyzny znajdującego się w wodzie. Sytuacja była poważna – temperatura powietrza była niska, a każda minuta zwiększała ryzyko wychłodzenia organizmu.


Funkcjonariusze bez wahania przeskoczyli bariery ochronne mostu i ruszyli na pomoc. 18-latek był silnie wyziębiony i miał trudności z poruszaniem się. Mundurowi wyciągnęli go z rzeki, a następnie umieścili w radiowozie, by mógł się ogrzać. Do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego monitorowali jego funkcje życiowe i udzielali niezbędnej pomocy przedmedycznej. Jak ustalono, mężczyzna znajdował się pod działaniem alkoholu.

Po przyjeździe ratowników 18-latek został przetransportowany do szpitala w Wadowicach, gdzie otrzymał specjalistyczną pomoc medyczną. Dzięki natychmiastowej reakcji patrolu z Andrychowa interwencja zakończyła się bez tragicznego finału. W tego typu sytuacjach kluczowe znaczenie ma czas oraz szybka ocena zagrożenia – tej nocy nie zawiodły ani procedury, ani doświadczenie funkcjonariuszy.

Źródło: FB Policja Wadowice