Od 2025 roku w Polsce wprowadzony zostanie nowy pojemnik na odpady tekstylne, takie jak ubrania. Zmiana ta wynika z unijnej dyrektywy, która ma na celu zwiększenie poziomu recyklingu tekstyliów. Obecnie przetwarzane jest zaledwie 22% takich odpadów, a mieszkańcy UE generują rocznie aż 12,6 mln ton odpadów tekstylnych.
Rząd planuje wykorzystać istniejące Punkty Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) do segregacji tekstyliów. Obecnie jest ich 2 tysiące. Jednak problemem pozostaje zagospodarowanie tych odpadów, ponieważ Polska nie posiada jeszcze odpowiedniej infrastruktury i technologii do recyklingu odzieży na dużą skalę.
Ministerstwo Klimatu poinformowało, że rząd wstrzymuje się z wprowadzeniem szczegółowych rozwiązań dotyczących zbiórki odpadów tekstylnych do czasu zakończenia rewizji unijnej dyrektywy w Brukseli. Nadal nie jest jasne, czy ostateczne zasady zaakceptowane przez Parlament Europejski będą przewidywać refinansowanie procesu zbierania odpadów przez producentów tekstyliów.
Co to oznacza dla kupujących odzież czy obuwie? Doświadczenie pokazuje, że najprawdopodobniej wszelkie opłaty i koszty związane z utylizacją odpadów odzieżowych pokryją właśnie kupujący a nie producenci.
Dawid Kierczak
Rodowity andrychowianin, który od ponad dekady konsekwentnie zajmuje się dziennikarstwem lokalnym. W swojej pracy chętnie sięga po tematy niewygodne, zwracając uwagę na niespójności, nierówności i zaniedbania, które zbyt często umykają publicznej debacie. Jego publikacje cechuje krytyczne spojrzenie na funkcjonowanie systemu oraz wyczulenie na społeczne absurdy. Po godzinach oddaje się swojej pasji do historii, ze szczególnym uwzględnieniem lotnictwa okresu II wojny światowej. Równowagę między powagą tematów a codziennością odnajduje w świecie gier komputerowych.