Do zdarzenia doszło w niedzielę, 18 stycznia 2026 roku, tuż przed godziną 15. Jeden z kierowców, zaniepokojony sposobem jazdy opla, powiadomił operatora numeru alarmowego 112. Z jego relacji wynikało, że pojazd poruszał się w sposób niestabilny, nie trzymając prostego toru jazdy. Gdy samochód zatrzymał się na parkingu, świadek zareagował, uniemożliwiając dalszą jazdę kierowcy. Jak się okazało, w aucie znajdowała się żona mężczyzny, która zabrała mu kluczyki, a także dwoje nastoletnich dzieci.
Na miejsce skierowani zostali funkcjonariusze, którzy przejęli ujętego kierowcę. Był nim 43-letni mieszkaniec gminy Kęty. Badanie alkomatem wykazało aż 3,7 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został przewieziony na badania lekarskie, a następnie trafił pod opiekę pracowników Izby Wytrzeźwień. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy oraz zabezpieczyli samochód na poczet przyszłej kary.
Sprawa ma poważny wymiar prawny, ponieważ kierowca przewoził w pojeździe swoje dzieci. Odpowie więc nie tylko za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, ale również za narażenie małoletnich na niebezpieczeństwo, nad którymi miał obowiązek sprawowania opieki. Za jazdę po alkoholu grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna. Przy tak wysokim stężeniu alkoholu musi się także liczyć z przepadkiem samochodu lub jego równowartości. Dodatkowo za narażenie dzieci na utratę zdrowia lub życia kodeks karny przewiduje karę do pięciu lat więzienia.
Szczególne podziękowania policjanci kierują do pana Mateusza, który nie pozostał obojętny na niebezpieczną sytuację. Jego szybka reakcja i rozsądek zapobiegły możliwej tragedii na drodze. To przykład postawy, która realnie wpływa na poprawę bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu.
Policja przypomina, że widząc nieracjonalne zachowanie kierowcy, zarówno na drodze, jak i na parkingu, warto reagować. Wystarczy jeden telefon pod numer 112, by przekazać dyspozytorowi podstawowe informacje o miejscu zdarzenia i pojeździe. W każdym przypadku należy jednak pamiętać o własnym bezpieczeństwie i nie podejmować działań, które mogłyby narazić nas na niebezpieczeństwo.