To była intensywna i wymagająca akcja dla strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Brzeźnicy. We wtorek, 7 kwietnia, tuż po godzinie 19:30, druhowie zostali wezwani do pożaru nieużytków rolnych na terenie miejscowości. Już po przybyciu na miejsce było jasne, że sytuacja jest poważna.

Działania gaśnicze od początku utrudniał silny wiatr, który błyskawicznie rozprzestrzeniał ogień na kolejne obszary suchych traw. Strażacy prowadzili akcję w trudnych warunkach, starając się ograniczyć zasięg pożaru i zapobiec jego dalszemu rozwojowi.

Gdy wydawało się, że sytuacja została opanowana, pojawiło się kolejne zgłoszenie. Tym razem ogień wybuchł w Kossowej. Tamtejsze jednostki już prowadziły działania, jednak konieczne było wsparcie. Strażacy z Brzeźnicy niezwłocznie ruszyli na miejsce, kontynuując walkę z żywiołem.


Według wstępnych ustaleń spaleniu uległ obszar przekraczający jeden hektar. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał, jednak straty środowiskowe są znaczące.

W działania zaangażowane były również inne służby i jednostki. Na miejscu pracowali strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Wadowicach, a także druhowie z OSP Brzezinka i OSP Chrząstowice. Obecna była również policja, która prowadzi czynności wyjaśniające.

Strażacy po raz kolejny apelują o rozwagę i przypominają o zakazie wypalania traw. Jak podkreślają, tego typu zdarzenia powtarzają się co roku, szczególnie w rejonie Brzeźnicy i Łączan, gdzie problem ma charakter niemal cykliczny.

Wypalanie nieużytków to nie tylko zagrożenie dla środowiska i zwierząt, ale także realne ryzyko dla ludzi oraz służb ratunkowych. Każda taka interwencja to konieczność natychmiastowej mobilizacji strażaków, często ochotników, którzy narażają zdrowie, by zapobiec rozprzestrzenianiu się ognia.

fot. OSP Brzeźnica