Zabieg przeprowadzony w Bochni nie był rutynową operacją — aby go wykonać precyzyjnie, konieczne było przygotowanie modelu 3D oraz zastosowanie PSI (instrumentarium dostosowanego do konkretnego pacjenta). Dzięki temu zespół kierowany przez lek. Mateusza Joba, szefa Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej w bocheńskim szpitalu, tak wymodelował i przyciął kość oraz odtworzył więzadło krzyżowe, że problem niestabilności kolana został usunięty na stałe.
Operacja, która trwała ponad dwie godziny, przywróciła sprawność 26-letniej tancerce. Kilka lat wcześniej pacjentka przeszła rekonstrukcję zerwanego więzadła krzyżowego w innym ośrodku — początkowo zabieg się powiódł, jednak z upływem czasu problem powrócił. Okazało się, że specyficzna budowa kości piszczelowej powodowała, iż przy intensywnych, skrętnych ruchach więzadło było narażone na uszkodzenia.
Po szczegółowych analizach i badaniach obrazowych ustaliłem, że jedynym sposobem na bezpieczny powrót pacjentki do tańca jest wykonanie osteotomii — wielopłaszczyznowej korekcji osi kości piszczelowej, tak aby zrekonstruowane więzadło miało optymalne warunki do wygojenia — mówi lek. Mateusz Job.
Spojrzenie inżynieryjne: projekt 3D jako przewodnik
Aby osiągnąć zamierzony rezultat, przygotowano trójwymiarowy model i zaplanowano precyzyjne cięcia. W tym procesie pomógł inż. Jakub Piękoś z Warszawy, który zaprojektował komputerowo układ cięć w kilku płaszczyznach. Stworzony model 3D posłużył chirurgom jako przewodnik podczas zabiegu.
Musieliśmy zaplanować cięcia w taki sposób, by po umieszczeniu płytki zrekonstruowane więzadło pozostawało stabilne również przy ruchach skrętnych — dodaje lekarz.
Operacja zakończyła się powodzeniem. Przy zabiegu, oprócz lek. Mateusza Joba, pracowali także lek. Michał Budziakowski i lek. Bernard Bukowski.
Pacjentka czuje się dobrze i już opuściła szpital. Przed nią jeszcze kilkumiesięczna rehabilitacja, po której będzie mogła wrócić do tańca.
Źródło: szpital-bochnia.pl