Do zdarzenia doszło 28 stycznia na ulicy Wenecja w Wadowicach. Policjanci zauważyli pojazd, którego kierowca – według posiadanych informacji – miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Pomimo wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych mężczyzna nie reagował i rozpoczął ucieczkę. Pościg prowadził w kierunku Kalwarii Zebrzydowskiej, a następnie przez Łękawicę, Stryszów, Dąbrówkę i Zakrzów, by ponownie wrócić do Stryszowa.

Na wysokości stacji PKP w Stryszowie policjanci z Kalwarii Zebrzydowskiej podjęli próbę zablokowania drogi radiowozem. Ze względu na dużą prędkość i dynamiczny przebieg sytuacji nie zdążyli opuścić pojazdu. Kierowca Jeepa uderzył w policyjny samochód, a następnie, cofając, zderzył się z drugim radiowozem jadącym za nim. W wyniku kolizji uszkodzone zostały trzy pojazdy, w tym dwa należące do policji, a ucieczka została skutecznie przerwana.


Jak ustalili funkcjonariusze, 30-latek był nietrzeźwy – badanie wykazało ponad jeden promil alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna posiadał również aktywny zakaz prowadzenia pojazdów, a wstępne badanie śliny wskazało, że mógł kierować pod wpływem narkotyków. W związku z tym pobrano mu krew do dalszych badań laboratoryjnych.

Dzień później, 29 stycznia, mężczyzna usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Jeśli wyniki badań potwierdzą obecność środków odurzających, zarzuty zostaną rozszerzone. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Odpowie także za spowodowanie zdarzenia drogowego. Drugi z mężczyzn został przesłuchany w charakterze świadka i po zakończeniu czynności zwolniony.