W czasach rosnących kosztów utrzymania także parafie coraz częściej stają przed koniecznością otwartej rozmowy o finansach. W Spytkowicach zdecydowano się na krok, który wciąż nie jest standardem. Ks. Józef Piwowarski, proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Spytkowicach, regularnie informuje wiernych o stanie parafialnych finansów, publikując konkretne liczby i zestawienia wydatków.
Najnowszy komunikat dotyczył kosztów ogrzewania kościoła. Duchowny poinformował, że parafianie przekazali 150 specjalnych kopert z ofiarą na ten cel, co dało łącznie 12 050 zł. Dodatkowo wierni złożyli datki bezpośrednie w wysokości 5 013 zł. W sumie na ogrzewanie udało się zebrać 17 063 zł. Kwota ta została od razu zestawiona z rzeczywistymi wydatkami – ostatni rachunek za energię elektryczną, w którym ogrzewanie stanowi znaczącą część, wyniósł 9 027 zł i musiał zostać opłacony do 12 stycznia 2026 roku.
Publikacja tych danych nie była jednorazowym działaniem. Już w listopadzie 2025 roku proboszcz informował parafian, że na inwestycje parafialne wpłynęło 19 760 zł, z czego 15 860 zł pochodziło z 183 kopert. Jak podkreślał, celem takich komunikatów jest nie tylko rozliczenie się z wiernymi, ale także pokazanie realnych kosztów utrzymania kościoła.
Działania podejmowane w Spytkowicach wpisują się w coraz bardziej widoczny trend większej transparentności finansowej w parafiach. Wiele wspólnot, utrzymujących się głównie z ofiar na tacę, datków w kopertach i opłat za sakramenty, decyduje się dziś na otwarte informowanie o wydatkach. Ma to szczególne znaczenie w okresie zimowym, gdy ogrzewanie dużych, często zabytkowych świątyń generuje bardzo wysokie rachunki.
W przypadku parafii w Spytkowicach taka postawa przyniosła wymierne efekty. Parafianie wiedzą, że ofiary składane „na ogrzewanie” faktycznie trafiają na ten cel, a ewentualna nadwyżka może zostać przeznaczona na inne potrzeby wspólnoty. Jak pokazuje ten przykład, jawność finansów nie tylko buduje zaufanie, ale również realnie mobilizuje wiernych do wsparcia parafii.