W sobotę pod Morskim Okiem odbywa się protest zorganizowany przez działaczy Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ). Akcja prowadzona jest pod hasłem #NieJeżdżęFasiągiem i ma charakter protestu oraz kampanii edukacyjnej. Organizatorzy zapowiadają, że pozostaną na miejscu od godziny 9:00 do 21:00.

Według informacji przekazanych przez DIOZ, jeszcze przed rozpoczęciem protestu fiakrzy mieli zdecydować, że tego dnia fasiągi nie wyjadą na trasę prowadzącą do Morskiego Oka. Zdaniem organizacji jest to dowód na obawy przed konfrontacją z obrońcami praw zwierząt.
Działacze od lat domagają się całkowitego zakończenia transportu konnego na blisko 9-kilometrowej trasie do Morskiego Oka. Podkreślają, że współczesne rozwiązania transportowe pozwalają zrezygnować z wykorzystywania zwierząt do przewozu turystów.

– Nie walczymy o jeden dzień bez kursów. Walczymy o definitywne zakończenie transportu konnego do Morskiego Oka. Konie zasługują na wolność, a nie na pracę ponad siły – przekazują przedstawiciele DIOZ.
Sprawa transportu konnego do Morskiego Oka od wielu lat budzi duże emocje i dzieli opinię publiczną. Organizacje prozwierzęce wskazują na dobrostan koni i postulują zastąpienie zaprzęgów innym środkiem transportu. Z kolei przedstawiciele fiakrów podkreślają, że zwierzęta są pod stałą opieką weterynaryjną, a ich praca odbywa się zgodnie z obowiązującymi przepisami i normami. Konflikt między obiema stronami pozostaje nierozstrzygnięty.
