Najstarsza, lecz wciąż skuteczna metoda wyłudzania pieniędzy polega na budowaniu fałszywej, głębokiej relacji emocjonalnej. Sprawca podszywa się pod kogoś innego — np. chirurga na misji, inżyniera czy żołnierza — i stopniowo zdobywa zaufanie ofiary, snując plany wspólnej przyszłości. Kiedy uczucia zostaną już wzbudzone, pojawia się nagły problem: choroba, zablokowane konto, zatrzymana przesyłka lub komplikacje z podróżą. W efekcie osoby, które przelały pieniądze na wskazane rachunki, zostają bez partnera i bez oszczędności.

Pamiętaj: nigdy nie wysyłaj pieniędzy komuś, kogo nie znasz osobiście. Słodkie wyznania i emocjonalne naciski to często stosowane narzędzia oszustów.

Jak rozpoznać oszustwo?

Otrzymałeś niespodziewaną kartkę elektroniczną lub link z „prezentem”? Ostrożność jest konieczna. Kliknięcie w nieznany odsyłacz może zainstalować złośliwe oprogramowanie, które uzyska dostęp do kont bankowych i profili w mediach społecznościowych. Zanim otworzysz link, sprawdź nadawcę i bądź sceptyczny wobec propozycji, które wydają się zbyt atrakcyjne — np. biżuteria czy vouchery oferowane z ogromnymi rabatami.

Jeżeli oferta w sklepie internetowym wygląda nierealnie (np. 90% zniżki na markowe produkty), najpewniej chodzi o próbę wyłudzenia danych karty płatniczej. Nie daj się skusić fałszywym promocjom.


Gdy znajomość z komunikatora ma przenieść się na spotkanie twarzą w twarz, zachowaj zdrowy rozsądek. Oto kilka podstawowych zasad bezpieczeństwa:

  • Wybieraj publiczne miejsca — kawiarnia, restauracja lub park z innymi ludźmi to najlepszy wybór na pierwsze spotkanie,
  • Poinformuj bliskich — powiedz komuś, gdzie idziesz i z kim; możesz też udostępnić lokalizację w telefonie,
  • Zadbaj o własny transport — miej możliwość samodzielnego powrotu do domu, nie polegaj na obcej osobie,
  • Uważaj na napoje — nie zostawiaj szklanki czy kieliszka bez nadzoru; do napoju może zostać dodana substancja powodująca utratę świadomości (np. GHB), co grozi wykorzystaniem i stratami materialnymi.

Oszuści potrafią grać na emocjach: tworzą presję czasu lub wzbudzają poczucie winy, by skłonić do natychmiastowego działania — na przykład do zakupu rzekomo ograniczonej oferty lub przesłania pieniędzy na „ratunek”.

W gorączce walentynkowej łatwiej o moment nieuwagi. Jeżeli ktoś prosi o intymne zdjęcia lub nagrania, zachowaj ostrożność — materiały te mogą być później użyte do szantażu (tzw. sextortion), a historia może skończyć się bez happy endu.

Zasada podstawowa: stosuj ograniczone zaufanie w sieci. Prawdziwe uczucie nie wymaga przesyłania kodów BLIK, loginów ani natychmiastowych przelewów w sytuacji „nagłej potrzeby”.

Chroń swoją prywatność — nie ujawniaj za dużo informacji ani nie publikuj wielu zdjęć z różnych etapów życia na portalach randkowych. Takie materiały mogą zostać wykorzystane przez przestępców do zbudowania fałszywej intymnej relacji, której celem jest wyłudzenie środków.

Sprawdź wiarygodność rozmówcy: wyszukaj zdjęcie w wyszukiwarce obrazów, zweryfikuj dane. Często zdjęcia są skradzione z katalogów, reklam lub stron z modą i podróżami.

Jeśli padłeś ofiarą oszustwa, nie zwlekaj: skontaktuj się natychmiast z bankiem i zgłoś sprawę na policję. Zgłoszenie zwiększa szanse na odzyskanie środków i zatrzymanie sprawców.

Nie pozwól, by romantyczna przygoda skończyła się finansowym ciosem. Życzymy, by walentynkowe spotkania były bezpieczne, pełne szczerości i szacunku — nie tylko od święta, ale na co dzień. Niech jedyną rzeczą, która zostanie „skradziona” tego dnia, będzie tylko serce, a nie portfel czy dane osobowe.