Z informacji przekazanych przez portal polskawliczbach.pl wynika, że osoby żyjące poza związkami stanowią już 27,3 procent populacji powiatu oświęcimskiego. Wśród nich panny to 22,7 procent, natomiast kawalerowie aż 32,2 procent. Oznacza to, że niemal jedna trzecia dorosłych mieszkańców funkcjonuje na co dzień bez stałego partnera, a życie w pojedynkę przestaje być wyjątkiem, stając się ważnym elementem społecznego krajobrazu.

Skala zjawiska sprawia, że eksperci zaczynają mówić o „epidemii singlozy”. Nie jest to jednak obraz jednoznaczny, bo codzienność singli ma zarówno jasne, jak i trudniejsze strony. Wielu z nich podkreśla poczucie wolności, niezależność i możliwość podejmowania decyzji bez konieczności dostosowywania planów do drugiej osoby. Dla wielu to styl życia, w którym odnajdują satysfakcję i poczucie kontroli nad własnym czasem.


Z upływem lat coraz wyraźniej pojawiają się jednak wyzwania. Brak bliskich relacji i stałego wsparcia emocjonalnego może wpływać na samopoczucie i zdrowie psychiczne, szczególnie w starszym wieku, gdy potrzeba obecności drugiego człowieka staje się silniejsza niż wcześniej.

Zmiany widoczne są nie tylko w życiu pojedynczych osób, ale także w skali całego społeczeństwa. Coraz mniej osób decyduje się na zakładanie rodzin, co prowadzi do niższego wskaźnika urodzeń i mniejszej liczby dzieci. W przyszłości może to oznaczać poważne wyzwania dla systemu emerytalnego oraz opieki zdrowotnej, pokazując, że wybory dotyczące życia prywatnego mają wpływ na funkcjonowanie całych wspólnot.

Fot. UM Oświęcim