Jedzenie zgodne z rytmem pór roku to nie tylko powrót do natury, ale też konkretny sposób na ograniczenie śladu węglowego i wzmocnienie lokalnej gospodarki. Sięgając po to, co dojrzewa właśnie teraz, zmniejszasz emisje CO₂, ograniczasz marnowanie żywności i wspierasz rolników z naszego powiatu.

Na czym polega sezonowość? To wybór produktów, które dojrzewają w swoim naturalnym czasie – bez sztucznego przyspieszania, długich transportów, wielotygodniowego chłodzenia czy chemicznej konserwacji. Letnie owoce i warzywa zjadamy świeże, zimą częściej sięgamy po przetwory i warzywa korzeniowe. Taki sposób żywienia jest smaczniejszy i mniej emisyjny, bo nie wymaga energochłonnego przechowywania ani sprowadzania żywności z daleka.

Dlaczego to się opłaca środowisku i lokalnej społeczności

Dane Komisji Europejskiej wskazują, że transport żywności odpowiada nawet za 20% emisji w sektorze spożywczym, a produkcja poza naturalnym sezonem – np. w ogrzewanych szklarniach – może generować do czterech razy więcej CO₂ niż uprawy w warunkach polowych.

Jesień w Polsce to naturalny czas obfitości. Na straganach królują jabłka, gruszki, śliwki, dynie, marchew, pietruszka, seler, buraki oraz orzechy. To skarbnica witamin A, C, E, błonnika i minerałów, które wspierają odporność w chłodniejsze miesiące. Co ważne, świeże, sezonowe produkty krócej czekają na konsumenta, dzięki czemu lepiej zachowują wartości odżywcze. Badania Instytutu Żywności i Żywienia pokazują, że wielomiesięczne przechowywanie warzyw może obniżyć zawartość witaminy C nawet o 30–50%.


Wybierając jedzenie z sezonu, realnie ograniczasz wpływ na klimat i ilość odpadów. To filar rolnictwa zrównoważonego, bo:

  • zmniejsza się potrzeba ogrzewania szklarni i długotrwałego chłodzenia, a więc i emisje CO₂,
  • skraca się łańcuch dostaw i maleje zależność od transportu międzynarodowego,
  • używa się mniej opakowań i wyrzuca mniej żywności,
  • wspiera się naturalny cykl gleb i regenerację upraw.

To także konkretna korzyść dla lokalnej gospodarki. Kupując sezonowe produkty, dajesz zarobić rolnikom i przetwórcom z regionu wtedy, gdy natura sprzyja zbiorom. Pieniądze zostają na miejscu, tworzą miejsca pracy i wzmacniają lokalne zakłady – od tłoczni soków po małe piekarnie i przetwórnie warzyw.

Dlaczego warto?

  • Rolnicy z naszego powiatu zyskują stabilny rynek zbytu bez pośredników.
  • Wzmacniamy lokalny łańcuch dostaw i budujemy samowystarczalność regionu.
  • Dostajemy żywność o znanym pochodzeniu, często wytwarzaną tradycyjnie i naturalnie.

W skali powiatu i całego województwa małopolskiego sezonowe odżywianie to realny element polityki proklimatycznej, spójny z celami Regionalnego Planu Działań dla Klimatu i Energii.

Jesienne inspiracje prosto z lokalnego rynku? Postaw na krem z dyni z dodatkiem jabłka i imbiru – rozgrzewający, aromatyczny, bogaty w beta-karoten – albo na pieczone warzywa korzeniowe z ziołami, czyli esencję polskiej jesieni. To proste, szybkie dania, do których składniki kupisz na pobliskim targu.

Sezonowe jedzenie to niewielka zmiana na co dzień, która daje duże efekty: lepsze zdrowie, stabilniejsze dochody lokalnych gospodarstw i mniejsze obciążenie dla planety. Jesień to idealny moment, by zacząć. Odwiedź lokalny rynek, wybierz dynię, kapustę, jabłka czy warzywa korzeniowe prosto od rolnika i poczuj smak prawdziwej, lokalnej jesieni. Sezonowość nie jest modą – to świadomy wybór łączący tradycję z troską o przyszłość.

Artykuł powstał w ramach kampanii medialnej „Jedz lokalnie, myśl globalnie” (E2) – realizacja projektu LIFE-IP EKOMAŁOPOLSKA „Wdrażanie Regionalnego Planu Działań dla Klimatu i Energii dla województwa małopolskiego” (LIFE-IP EKOMALOPOLSKA/ LIFE19 IPC/PL/000005) dofinansowanego z programu LIFE UE oraz NFOŚiGW.

Marzena Wiejak

Źródło: miechow.pl