Prokuratura Okręgowa w Krakowie wydała długo oczekiwane postanowienia o przedstawieniu zarzutów w sprawie śmierci 14-letniej Natalii z Andrychowa. Obejmują one czterech funkcjonariuszy policji – trzech z komisariatu w Andrychowie oraz jednego z Kęt. Na obecnym etapie postępowania zarzuty usłyszało jednak tylko dwóch policjantów. Tylko te osoby zostały dotychczas przesłuchane w charakterze podejrzanych, pozostali wciąż czekają na wykonanie czynności procesowych.

Do tragedii doszło 28 listopada 2023 roku. Natalia zasłabła w drodze do szkoły i upadła w rejonie baneru reklamowego, w pobliżu marketu Aldi w Andrychowie. Przez kilka godzin leżała nieprzytomna, nie mogąc wezwać pomocy. Gdy została odnaleziona, jej stan był już krytyczny. Nastolatka zmarła dzień później w Dziecięcym Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie-Prokocimiu.


Jak ustalili biegli, bezpośrednią przyczyną śmierci była niewydolność krążeniowo-oddechowa spowodowana wychłodzeniem organizmu. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie, prokurator Oliwia Bożek-Michalec, informowała wcześniej, że u dziewczynki stwierdzono również krwiaka obu półkul móżdżku, który doprowadził do krwawienia podpajęczynówkowego. Zmiana ta była skutkiem bardzo rzadkiej choroby, mogącej nie dawać wcześniej żadnych objawów. To właśnie ona uniemożliwiła Natalii poruszanie się oraz wezwanie pomocy.

Śledztwo dotyczy zarówno nieumyślnego spowodowania śmierci, jak i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy policji w związku ze zgłoszeniem zaginięcia dziewczynki. Zarzuty sformułowano na podstawie art. 231 §1 oraz art. 160 §3 Kodeksu karnego. Grozi za nie kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Niezależnie od odpowiedzialności karnej policjantom mogą grozić również konsekwencje służbowe, włącznie z wydaleniem ze służby. O dalszym biegu sprawy zdecyduje sąd po zakończeniu postępowania przygotowawczego.