Poranek w wielu miejscowościach powiatu nie zaczął się zbyt optymistycznie. Zestawienie odczytów z czujników pokazuje, że w kilku punktach wskaźniki jakości powietrza wyraźnie przekroczyły normy. Najgorzej wygląda sytuacja w rejonie Wadowickiej w Graboszycach, gdzie Airly CAQI osiągnęło poziom 94, co oznacza bardzo złą jakość powietrza. Podobny obraz widać w Brodach, a nieco łagodniej — choć wciąż niepokojąco — na Lwowskiej w Wadowicach i przy Krakowskiej w Andrychowie.




Wyjątkiem są Rzyki, gdzie odczyty pozostają na bezpiecznym pułapie.

Warto wyjaśnić, czym właściwie są te skróty. Airly CAQI (Common Air Quality Index) to wskaźnik, który w prosty sposób ocenia jakość powietrza w skali punktowej. Im wyższa liczba, tym większe zagrożenie dla zdrowia. Drugie, kluczowe parametry to stężenia pyłów zawieszonych. PM10 oznacza cząstki o średnicy do 10 mikrometrów, które wnikają do dróg oddechowych. PM2.5 to jeszcze drobniejsze frakcje — do 2,5 mikrometra — zdolne przenikać do krwiobiegu. W odczytach pojawia się też PM1, czyli najdrobniejsze pyły.
Jednostką stężenia jest mikrogram na metr sześcienny, zapisywany jako µg/m³. Obok pojawia się procent, który pokazuje, o ile odczyt przekracza przyjętą normę. Gdy widzimy 262 procent przy PM10 lub ponad 600 procent przy PM2.5, tak jak w Graboszycach, oznacza to skok dalece przekraczający bezpieczny poziom. W takich warunkach specjaliści zalecają unikanie dłuższych spacerów, szczególnie dzieciom, seniorom i osobom z chorobami układu oddechowego.
Na tle czerwonych i pomarańczowych wskaźników wyróżniają się Rzyki, gdzie CAQI zatrzymało się na poziomie 10, a stężenia pyłów są wielokrotnie niższe. To pokazuje, jak duże różnice potrafią występować w niewielkiej odległości. Dodatkowe dane — jak temperatura, wilgotność, ciśnienie i wiatr — nie są jedynie ciekawostką. Przy mrozie, bezwietrznej pogodzie i wysokiej wilgotności zanieczyszczenia „zawisają” nad miejscowościami dłużej, co dziś mogliśmy zobaczyć niemal jak na dłoni.
Zdjęcia: airly.pl