W Gliwicach rozegrano drużynowe Mistrzostwa Polski Juniorów i Juniorek w szpadzie. Do rywalizacji stanęło 18 zespołów z całego kraju, w tym także niewielki klub z Kalwarii Zebrzydowskiej, który – mimo ograniczonych możliwości kadrowych – pokazał się z bardzo dobrej strony i zakończył zawody na szóstym miejscu.

Sam start drużyny do ostatniej chwili stał pod znakiem zapytania. Starsza kadra klubu jest nieliczna i bez powrotu Piotra Włodarczyka udział w mistrzostwach nie byłby możliwy. Jego decyzja o wsparciu zespołu okazała się kluczowa i pozwoliła nie tylko wystartować, ale też realnie powalczyć z czołowymi drużynami w kraju.

Skład zespołu uzupełnił Mikołaj Adamczyk, świeżo upieczony wicemistrz Polski z rywalizacji indywidualnej rozegranej dzień wcześniej. Najmłodszym zawodnikiem drużyny był Paweł Włodarczyk, który nie ma jeszcze 15 lat, a rywalizował w kategorii juniorów do lat 20. Dla młodego szermierza był to wymagający, ale bardzo cenny start, dający doświadczenie w pojedynkach z dużo starszymi i bardziej doświadczonymi przeciwnikami.


Ostatecznie szóste miejsce w stawce 18 zespołów to wynik, który można uznać za duży sukces kalwaryjskiej szermierki. Zawodnicy pokazali zaangażowanie, charakter i sportową ambicję, potwierdzając, że nawet niewielki klub może liczyć się na arenie ogólnopolskiej. Start w Gliwicach był nie tylko sportowym sprawdzianem, ale także wyraźnym sygnałem, że kalwaryjska szpada ma solidne fundamenty i potencjał na kolejne lata.