W okolicach Wadowic doszło do dramatycznej sytuacji, która poruszyła mieszkańców regionu. Po śmierci właściciela w jednym z domów zostało sześć psów – pięć suk i jeden pies. Zwierzęta od miesięcy nie opuszczały budynku, żyjąc w zamknięciu i w warunkach zagrażających ich zdrowiu. Jak podkreślają wolontariusze z grupy „Zaopiekuj Się Mną – Razem Dla Zwierząt”, psy wymagają nie tylko natychmiastowej opieki weterynaryjnej, ale również cierpliwej socjalizacji, ponieważ część z nich zdążyła się zdziczeć.


Do tej pory jedyną formą wsparcia była pomoc dalekiego krewnego zmarłego, który dwa razy w tygodniu karmił psy i starał się sprzątać w domu, jednak możliwości jednej osoby okazały się zbyt ograniczone. Gmina szuka teraz wsparcia, lecz bez zaangażowania organizacji prozwierzęcych i osób prywatnych trudno będzie zapewnić tym czworonogom przyszłość.

Potrzebne są zarówno domy stałe czy tymczasowe, jak i pomoc w sprzątaniu oraz organizacji opieki nad zwierzętami. Wolontariusze apelują o kontakt wszystkich, którzy mogą przyjąć choćby jednego psa lub wesprzeć działania na miejscu. Numer telefonu do osób koordynujących akcję: 502 237 844. Najbliższe dni będą kluczowe dla losu tych zwierząt – od szybkiej reakcji zależy ich zdrowie i szansa na nowe życie.