Śmierć mł. asp. Mateusza Fidelusa wstrząsnęła nie tylko policyjnym środowiskiem, ale także mieszkańcami powiatu wadowickiego. 35-letni dzielnicowy Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach zginął tragicznie 28 maja 2026 roku w wyniku zderzenia z cysterną. Mimo natychmiastowej pomocy służb ratunkowych i prowadzonej reanimacji jego życia nie udało się uratować.
Mateusz Fidelus był znany jako człowiek pełen życzliwości, zawsze gotowy do pomocy i zaangażowany w swoją służbę. Dla wielu kolegów był niezawodnym partnerem, na którego można było liczyć w każdej sytuacji. Jednak przede wszystkim był kochającym mężem Anny oraz ojcem dwóch synów – 12-letniego Karola i 5-letniego Kubusia.
Adres zrzutki – https://zrzutka.pl/xbekwh?utm_medium=social&utm_source=messenger&utm_campaign=sharing_button
Jego nagłe odejście pozostawiło ogromną pustkę w sercach najbliższych. Rodzina straciła nie tylko męża i ojca, ale również człowieka, który jeszcze niedawno z nadzieją patrzył w przyszłość. Ostatnie miesiące poświęcał realizacji marzenia o własnym domu. To właśnie tam miało toczyć się rodzinne życie, a najmłodszy syn Kubuś, u którego zdiagnozowano spektrum autyzmu, miał zyskać odpowiednie warunki do rozwoju.
We wtorek, 2 czerwca, podczas uroczystości pogrzebowych Mateusza pożegnały tłumy ludzi. W jego ostatniej drodze uczestniczyła policyjna asysta honorowa, liczni funkcjonariusze, przyjaciele oraz mieszkańcy, którzy przyszli oddać hołd człowiekowi cieszącemu się powszechnym szacunkiem.
W geście solidarności i wsparcia uruchomiona została zbiórka na rzecz rodziny zmarłego policjanta. Jej organizatorzy podkreślają, że ustalona kwota ma charakter symboliczny. Akcja została przeprowadzona za zgodą żony Mateusza i jest wyrazem troski o przyszłość Anny, Karola i Kubusia.
– Nasza policyjna rodzina nie zapomina o rodzinach i bliskich policjantów – podkreślają organizatorzy zbiórki, dziękując wszystkim darczyńcom za każdą wpłaconą złotówkę oraz każdy gest wsparcia.
Adres zrzutki – https://zrzutka.pl/xbekwh?utm_medium=social&utm_source=messenger&utm_campaign=sharing_button
W obliczu tragedii, której nie sposób zrozumieć ani zaakceptować, pozostaje pamięć o człowieku, który przez lata służył innym, pomagając i dbając o bezpieczeństwo mieszkańców. Dziś to jego najbliżsi potrzebują wsparcia i poczucia, że nie zostali sami.
