Rowerzyści mogą już niemal w całości korzystać z nowego, 20-kilometrowego odcinka trasy Velo Skawa, łączącego Podolsze w gminie Zator z Łączanami w gminie Brzeźnica. To najdłuższy jak dotąd fragment tej popularnej rowerowej magistrali w Małopolsce. Choć inwestycja formalnie czeka jeszcze na końcowe odbiory techniczne, w praktyce wielu miłośników dwóch kółek zdążyło już przetestować nową trasę.

Budowa rozpoczęła się w październiku ubiegłego roku i objęła teren trzech gmin: Brzeźnicy, Spytkowic i Zatora. Prace realizowała firma IGEOS P&P z Bochni, a tempo robót okazało się znacznie szybsze, niż zakładał harmonogram. Zgodnie z umową zakończenie inwestycji planowano dopiero na wiosnę przyszłego roku, tymczasem całość jest gotowa już teraz.


Jedynym elementem, który wciąż pozostaje formalnie niedostępny, jest kładka nad Potokiem Spytkowickim. To właśnie ona była ostatnim fragmentem całej układanki i została zamontowana na początku listopada. W jej rejonie wykonano również umocnienia dna i brzegów potoku. Do czasu oficjalnego odbioru wjazd na kładkę pozostaje zamknięty, choć cała pozostała trasa funkcjonuje w praktyce bez większych ograniczeń.

Koszt realizacji nowego odcinka Velo Skawy wyniósł blisko 17 milionów złotych. Zdecydowaną większość tej kwoty stanowiły środki zewnętrzne – dofinansowanie z Unii Europejskiej oraz budżetu państwa. Po oficjalnym oddaniu do użytku trasa połączy się z Kanałem Łączańskim, tworząc niemal 60 kilometrów w pełni odseparowanej infrastruktury rowerowej, prowadzącej od stacji kolejowej w Zatorze aż do Krakowa Głównego.

Docelowo Velo Skawa ma liczyć 126 kilometrów i połączyć Suchą Beskidzką z Hutkami w powiecie olkuskim. Szlak przebiegać będzie przez pięć powiatów, łącząc górskie krajobrazy Beskidów z dolinami Skawy i Wisły. Wadowice, jako jeden z kluczowych punktów na trasie, mają już kilka gotowych fragmentów, jednak wciąż czekają na ogłoszenie przetargu na brakujący odcinek w kierunku Podolsza. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami miało to nastąpić w pierwszej połowie 2025 roku – na razie jednak rowerzyści nadal czekają na konkretne decyzje.