Fundacja im. Władysława Żeleńskiego wraz z Kołem Gospodyń Wiejskich „Góralki” w Górach Miechowskich zapraszają w niedzielę 1 marca br. o godz. 17.00 do Willi Walerego Sławka w Janowiczkach na wieczór wspomnień zatytułowany „Zapomniana historia regionu – Strajk racławicki 1937 r.”. Teksty czytać będzie aktor Jerzy Zelnik, a oprawę muzyczną i prowadzenie zapewnią Marta i Ireneusz Trybulcowie. W programie przewidziano także wystawę poświęconą wydarzeniom oraz panel dyskusyjny.

W kwietniu 1937 r. przy kopcu Kościuszki w Racławicach‑Janowiczkach doszło do gwałtownych starć między rolnikami a służbami porządkowymi. Stronnictwo Ludowe zorganizowało tam manifestację z okazji rocznicy bitwy kościuszkowskiej, mimo że władze sanacyjne zabroniły zgromadzenia z powodu antyrządowych nastrojów panujących w środowisku wiejskim.

Przebieg manifestacji

Chłopi, rozgoryczeni polityką rządzących, która pogłębiła kryzys gospodarczy i ubóstwo na wsi, przygotowywali się do ogólnopolskiego strajku rolnego zaplanowanego na sierpień 1937 r. Kwietniowa demonstracja przy kopcu była jego zapowiedzią i odbyła się mimo zakazu. Wzięło w niej udział około 10 tysięcy osób — miejscowych rolników, ludowców z dalszych stron oraz młodzież z kół ZMW „Wici”.


Doszło do starć z policją pieszą i konną; wielu uczestników zostało rannych po obu stronach. Początkowo policja nie miała zgody na użycie broni palnej, co zapewne ograniczyło liczbę ofiar. Tragiczniejszy przebieg wydarzeń nastąpił jednak później, gdy część manifestantów rozchodziła się grupami — wtedy, już po uzyskaniu zgody, policja otworzyła ogień w pobliżu kościoła racławickiego.

W wyniku działań sił porządkowych zginęli m.in. Wincenty Kowalski z Miroszowa oraz Józef Karkowski z Muniakowic, który poza postrzałem został też śmiertelnie dźgnięty bagnetem przez funkcjonariusza. Kolejna ofiara, chłop o nazwisku Sarna z Rędzin, zmarła później wskutek odniesionych ran. Wielu uczestników zostało zatrzymanych, poddanych brutalnym przesłuchaniom i następnie osądzonych — często z wyrokami pozbawienia wolności.

W obronie represjonowanych rolników wystąpił wówczas Walery Sławek, który interweniował u prezydenta Ignacego Mościckiego, jednak jego wysiłki nie przyniosły skutku.

W Racławicach stoi dziś kamienny głaz upamiętniający te dramatyczne wydarzenia, przypominający o ofiarach i społecznych napięciach tamtych lat.

Organizatorzy spotkania dziękują pani Teresie Sakłak z Zarogowa za zwrócenie uwagi na temat oraz informują, że projekt jest współfinansowany przez Województwo Małopolskie. Wstęp na wieczór wspomnień jest wolny.

Źródło: slaboszow.pl