Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar postanowił złożyć skargę na uchwałę nr XLI/846/25 Rady Miasta Krakowa z 19 listopada 2025 r., która wprowadza całoroczny zakaz odpalania fajerwerków, petard, ogni sztucznych i innych widowiskowych materiałów pirotechnicznych na terenie miasta. Skarga została przygotowana i, zgodnie z terminami procesowymi, zostanie wysłana po 25 grudnia.
Wojewoda podkreśla swoje szacunek dla samorządowej autonomii i zaznacza, że w ramach kontroli nadzorczej unika działań radykalnych, preferując zachęcanie organów samorządowych do pogłębionej refleksji oraz umożliwienie szerszej oceny prawnej. Zazwyczaj nadzór wojewody dotyczy zgodności aktów samorządowych z obowiązującymi przepisami, a nie ich merytorycznej słuszności; gdy jednak służby prawne zgłaszają zastrzeżenia formalne, organ nadzoru nie może ich zignorować.
Skarga trafia do sądu, nie zostało wydane rozstrzygnięcie nadzorcze
Zamiast wydania rozstrzygnięcia nadzorczego unieważniającego uchwałę, wojewoda uznał za zasadne wniesienie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Główne wątpliwości dotyczą zgodności uchwały z art. 40 ust. 3 ustawy o samorządzie gminnym — chodzi o wprowadzenie przepisów porządkowych, które mogą wykraczać poza zakres dopuszczalny dla aktów gminnych, obejmując obszary uregulowane już przez odrębne ustawy.
W skardze wskazano, że regulacje odnoszące się do odpalania wskazanych materiałów pirotechnicznych powiązane są z przepisami ustawy o materiałach wybuchowych (m.in. art. 3 pkt 31, art. 9 ust. 1 i 2 oraz art. 62c ust. 1 pkt 1) oraz z przepisami kodeksu wykroczeń (art. 83 § 1). Wojewoda zaznacza, że interpretacja tych przepisów nie jest bezdyskusyjna, stąd konieczność pogłębionej oceny przez sąd administracyjny.
Wskazuje się także na niejednolitość wykładni prawa dotyczącego możliwości wprowadzania przez rady gmin zakazów i ograniczeń w używaniu wyrobów pirotechnicznych. To niejednoznaczne uregulowanie zostało wcześniej zauważone w stanowisku organów rządowych wobec projektów legislacyjnych dotyczących tej materii.
W skardze poruszono też aspekty konstytucyjne — wątpliwości co do zgodności uchwały z art. 22 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, zwłaszcza w kontekście zasady proporcjonalności przy ograniczaniu wolności i praw oraz wolności prowadzenia działalności gospodarczej. Wojewoda kwestionuje, czy wprowadzenie zakazu nastąpiło w zgodzie z delegacją ustawową oraz czy wykazano, że ograniczenie działalności gospodarczej jest niezbędne ze względu na ważny interes publiczny.
Podkreślono również, że obowiązujące przepisy klasyfikują wyroby pirotechniczne na cztery klasy (np. klasa F1 obejmuje wyroby cechujące się bardzo niskim stopniem zagrożenia dla życia, zdrowia i mienia oraz nieistotnym poziomem hałasu, przeznaczone do użycia w budynkach lub w zamkniętych obszarach zewnętrznych). Brak rozróżnienia w uchwale prowadzi do sytuacji, w której zakaz obejmuje wszystkie klasy, w tym F1, co w przypadku tej klasy wydaje się trudne do pogodzenia z przesłanką konieczności ochrony dóbr, jak spokój czy zdrowie.
Wojewoda zwraca też uwagę na problemy związane z zasadą państwa prawnego i pewnością prawa. Jako przykład podaje treść § 3 uchwały, w którym zapisano, że zakaz obejmuje tereny prywatne, jeżeli zakaz odpalania materiałów pirotechnicznych skutkuje oddziaływaniem na miejsca dostępne publicznie. Zdaniem wojewody to sformułowanie jest wadliwe — logicznie powinno chodzić o to, czy odpalanie materiałów pirotechnicznych skutkuje oddziaływaniem na miejsca publiczne, a nie sam zakaz — co może świadczyć o poważnym błędzie legislacyjnym i utrudnia prawidłowe stosowanie przepisu.
Wobec opisanych wątpliwości wojewoda zdecydował się na drogę sądową, oczekując, że sąd administracyjny oceni zgodność uchwały z przepisami prawa powszechnie obowiązującego oraz z konstytucyjnymi zasadami.