Po ponad osiemdziesięciu latach do historii polskiej sztuki wraca dzieło uznawane przez dekady za zaginione. Chodzi o tryptyk „Powstanie warszawskie” autorstwa Józef Mehoffer, który został odnaleziony w Andrychowie, w jadalni probostwa parafii św. Macieja Apostoła. Obraz, znany lokalnie jako praca Mehoffera, dopiero niedawno został prawidłowo zidentyfikowany i powiązany z archiwalnymi przekazami dotyczącymi twórczości artysty.
Jak podkreśla dyrektor Beskidzkiego Muzeum Rodzinnego, ks. dr Tracz, przełomem nie było samo odnalezienie dzieła, lecz jego właściwe rozpoznanie. Choć sygnatura autora nie budziła wątpliwości, dopiero zestawienie tryptyku z zapiskami Jadwigi Mehofferowej, przechowywanymi w Ossolineum we Wrocławiu, pozwoliło jednoznacznie potwierdzić, że mamy do czynienia z pracą opisywaną jako zaginiona. Żona artysty wspominała o obrazie powstałym tuż po upadku Powstania Warszawskiego, utrzymanym w stalowej kolorystyce, z niemieckim czołgiem atakującym powstańców, dziewczyną przywiązaną do pancerza oraz walącą się w pyle kolumną Zygmunta. Wszystkie te motywy odnaleziono w tryptyku z Andrychowa.
Przez lata sądzono, że dziełem opisywanym przez Jadwigę Mehofferową jest obraz znajdujący się w zbiorach Muzeum Powstania Warszawskiego. Badacze zwracają jednak uwagę, że choć obie prace wyszły spod ręki tego samego artysty, różnią się charakterem. Wersja warszawska jest bardziej dopracowana formalnie, natomiast beskidzki tryptyk cechuje większa swoboda malarska i rozbudowane sceny boczne, których w warszawskim obrazie brakuje.
„Powstanie warszawskie” to jedno z ostatnich dzieł Mehoffera, namalowane pod koniec 1944 lub na początku 1945 roku, gdy artysta był już ciężko chory i głęboko dotknięty wojenną rzeczywistością. Centralna część tryptyku ukazuje dramat walk na Starym Mieście – płonące ruiny, kłęby dymu i upadającą kolumnę Zygmunta, odczytywaną jako symbol upadku państwowości i kultury. Na pierwszym planie widoczny jest niemiecki czołg z przywiązaną młodą dziewczyną, interpretowaną jako alegoria ukrzyżowanej Polski. Lewe skrzydło przedstawia exodus mieszkańców Warszawy, przywodzący na myśl ikonografię ucieczki Świętej Rodziny, prawe zaś niesie przesłanie nadziei – św. Michał Archanioł strąca szatana do Otchłani, zapowiadając zwycięstwo dobra nad złem.
Jak podkreśla Muzeum Narodowe w Krakowie, odnaleziony tryptyk reprezentuje bardzo wysoki poziom artystyczny i ma wyjątkowe znaczenie, ponieważ późna twórczość Mehoffera jest słabo reprezentowana w zbiorach publicznych. Decyzją Beskidzkiego Muzeum Rodzinnego, w porozumieniu z Muzeum Narodowym, dzieło przez najbliższe lata będzie prezentowane w Domu Józefa Mehoffera w Krakowie przy ulicy Krupniczej, gdzie można je oglądać jako część stałej ekspozycji