Aleksandra Kołodziej wywalczyła prawo startu w najważniejszej imprezie sportowej po latach intensywnej pracy, systematycznym poprawianiu wyników na krajowych i międzynarodowych zawodach oraz pokonywaniu trudnych warunków do treningu.
Problemem pozostaje brak poprawy bazy treningowej — nie tylko lokalnie, lecz także w skali kraju. Za plus można uznać dostęp do okolicznych szlaków do biegów letnich i jesiennych oraz możliwość ćwiczeń na siłowni w szkole w Mszanie Górnej. Dzięki uprzejmości mieszkańców Łętowego trenowała także na nartorolkach.
Przebieg zawodów i pech w sztafecie
W porównaniu z wynikami z mistrzostw świata z poprzedniego sezonu jej lokaty i dystanse czasowe do czołówki były lepsze. Niestety największe nadzieje pokładane były w sztafecie, gdzie nadarzyła się okazja na wyższą pozycję, lecz los się odwrócił z powodu upadku i złamanego kija.
Ola relacjonowała, że dzień zawodów był deszczowy, śnieg był nieubity i bardzo grząski. Dodatkowo organizatorzy nie zezwolili na zapoznanie się z trasą tego samego dnia. Zwalniając przed zakrętem lewa narta trafiła na bryłę śniegu, co spowodowało upadek — zawodniczka koziołkowała i uderzyła kolanem oraz prawym kijem. Strata czasu wynikła nie tylko z samego upadku i konieczności rozpędzania się na trasie, lecz także z bólu w kolanie, który utrudniał płynną jazdę.
W efekcie polska sztafeta została wyprzedzona przez reprezentantki Estonii; realnym celem mogło być dogonienie i wyprzedzenie drużyny francuskiej, do której Ola się zbliżała przed upadkiem.
Życzymy Aleksandrze wytrwałości i powodzenia w nadchodzących startach Pucharu Świata oraz kolejnych igrzysk. W dniu rywalizacji w sztafecie świętowała dopiero 22. urodziny.
Sukcesy młodzieży podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży
Podczas gdy w Alpach trwały igrzyska, w Zakopanem odbywała się Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży — mistrzostwa Polski juniorów. Największy sukces odnotowała zawodniczka LKS „Witów ski” Mszana Górna, Emilia Grzędziak, która zdobyła srebro w biegu na 7,5 km techniką klasyczną.
Dzień wcześniej, w finale sprintu, Emilia upadła i ostatecznie zajęła piąte miejsce, choć po kwalifikacjach prowadziła. Z kolei Wojciech Dawiec ukończył bieg techniką dowolną na 7. pozycji.
Red. Krzysztof Jarosz












