To był finał, który na długo pozostanie w pamięci kibiców. Beskid Andrychów po niezwykle emocjonującym meczu pokonał Poprad Muszyna dopiero po serii rzutów karnych i po raz kolejny sięgnął po małopolski Puchar Polski.
Andrychowianie znakomicie rozpoczęli spotkanie, zdobywając bramkę już w pierwszej minucie gry. Poprad odpowiedział jeszcze przed przerwą, doprowadzając do remisu 1:1. Po regulaminowym czasie gry wynik nie uległ zmianie, dlatego konieczna była dogrywka.
W dodatkowym czasie Beskid ponownie objął prowadzenie po trafieniu Wróblewskiego, któremu asystował Koim. Wydawało się, że zespół z Andrychowa jest o krok od zwycięstwa. Mimo kilku doskonałych okazji, w których świetnie interweniował bramkarz Popradu Lewanidow, nie udało się podwyższyć rezultatu.
Poprad nie złożył broni i w końcówce dogrywki doprowadził do wyrównania. Jeden z zawodników drużyny z Muszyny oddał efektowny strzał, po którym piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki. Gol na 2:2 oznaczał, że o losach trofeum zadecydują rzuty karne.
W konkursie jedenastek wielkim bohaterem Beskidu został bramkarz Dawid Wolanin. Golkiper andrychowskiego zespołu popisał się kluczowymi interwencjami, broniąc rzuty karne rywali i dając swojej drużynie ogromną przewagę. Dzięki jego postawie Beskid wygrał serię jedenastek i mógł rozpocząć świętowanie kolejnego pucharowego sukcesu.
Zdobycie małopolskiego Pucharu Polski oznacza dla Beskidu nie tylko prestiżowe trofeum i awans do centralnych rozgrywek Pucharu Polski, ale również nagrodę finansową w wysokości 62 tysięcy złotych. Bohaterem wieczoru bez wątpienia był jednak Dawid Wolanin, którego interwencje w decydującym momencie przesądziły o triumfie drużyny z Andrychowa.
